Polacy marzą o wczasach. Potem zaczyna się koszmar. "Lepiej zastanowić się dwa razy"
Przed nami sezon wakacyjny. Wielu Polaków czeka na ostatni moment z rezerwacją wyjazdu, aby skorzystać z ofert last minute. Z oszczędnością wiąże się jednak większe ryzyko. O najczęstszych zagrożeniach, które czekają na turystów jeżdżących na wczasy last minute, portal RadioZET.pl porozmawiał z mecenasem Tymoteuszem Paprockim z kancelarii Paprocki&Wojciechowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polacy korzystają z ofert last minute.
- Na jakie elementy powinni zwrócić uwagę turyści zawierając umowę.
- Jak dochodzić swoich praw po zostaniu oszukanym przez biuro podróży.
Polacy coraz częściej oszukiwani na oferty last minute
Wczasy last minute, czyli wycieczki kupowane na ostatnią chwilę w promocyjnych cenach, na stałe zakorzeniły się na polskim rynku turystycznym. Mało kto jednak wie, że oferty last minute sprzed kilkunastu lat nie mają już wiele wspólnego z ich aktualnymi odpowiednikami. Pojawienie się internetowych portali rezerwacyjnych sprawiło, że zagraniczny wyjazd można wykupić na kilka godzin przed wylotem.
Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że wraz z nowymi możliwościami znacząco wzrosło również ryzyko bycia oszukanym. - Nasza czujność, kiedy kupujemy wyjazd na ostatni moment, jest o wiele niższa. Należy pamiętać, aby zawsze zweryfikować, czy rozmawiamy z profesjonalnym biurem podróży. Ustawa o turystyce reguluje wszystkie kwestie, w tym bezpieczeństwo podróżnego. Zaufane biura jej przestrzegają. Niestety wiele osób nie podejmuje się nawet tak podstawowej czynności, jak sprawdzenia danych organizatora, formy prawnej spółki oraz tego, gdzie jest jest ona zarejestrowana. Często okazuje się, że pod płaszczykiem pięknej oferty, kiedy wakacje są już na wyciągnięcie ręki, mamy do czynienia z oszustwem, a odzyskanie pieniędzy jest niemożliwe- tłumaczy portalowi RadioZET.pl mecenas Tymoteusz Paprocki.
Wybierając ofertę last minute, warto też dokładnie sprawdzić warunki, na których będzie odbywał się wypoczynek. - Czytajmy zawsze to, co jest napisane przy gwiazdce i małym drukiem. Często okazuje się, że jedyny moment, w którym widzimy wymarzony przez nas widok, jest podczas zawiązywania umowy. Jeżeli mamy wpisane w umowie "hotel o standardzie podobnym", to znaczy, że nie musi to być hotel, który był nam pokazywany. Powinniśmy mieć zawsze ustalone, w ocenie międzynarodowych standardów, czy hotel, do którego się wybieramy, rzeczywiście jest 5-gwiazdkowy - zaznacza mec. Paprocki.
Jak zabezpieczyć się przed wyjazdem last minute?
Częstymi praktykami nieuczciwych biur podróży jest również dodawanie ukrytych kosztów. Zawierając umowę, należy pamiętać, aby zawsze sprawdzić końcową cenę. - W umowie zawsze powinien znaleźć się zapis o prawie do odstąpienia od umowy, zabezpieczenia na wypadek upadku biura podróży oraz możliwości złożenia reklamacji - wyjaśnia Tymoteusz Paprocki. - Jeżeli cena jest zbyt dobra, aby była prawdziwa, to naprawdę bardzo dobrze przeanalizujmy ofertę - dodaje prawnik.
W momencie, kiedy rzeczywiście nasze wczasy nie pokrywają się z ofertą proponowaną przez biuro podróży, nie należy panikować. Najczęściej jest to zwykły błąd komunikacyjny, który jest rozwiązywany na miejscu. Jeśli nie zgadzają się elementy wyjazdu, na które umawialiśmy się z jego organizatorem, mamy prawo do wystąpienia o usunięcie niezgodności. - Niestety, może dojść do sytuacji, w której realnie nie otrzymamy tego, czego oczekiwaliśmy. Wtedy możemy rościć sobie prawo o obniżenie ceny - wyjaśnia mecenas. W najbardziej skrajnych przypadkach klient ma również prawo żądać odszkodowania. - Możemy żądać zadośćuczynienia za zmarnowany urlop, który jest naszym dobrem osobistym - dodaje.
Oczywiście należy pamiętać, że to strona pokrzywdzona musi dochodzić swoich praw. Przede wszystkim już na miejscu trzeba zgłosić wszystkie niedogodności i elementy, które nie zgadzają się z ofertą. - W pierwszej kolejności rekomenduje złożenie reklamacji z naszymi oczekiwaniami. Każdy z nas może go wykonać samodzielnie, bez doradztwa adwokackiego. Jeżeli okaże się, że nie udało nam się porozumieć z biurem podróży, to wtedy warto skonsultować sprawę z adwokatem - podsumowuje Tymoteusz Paprocki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET