Obserwuj w Google News

Policja szuka śladów ws. Wieczorek w byłym klubie. "Sprawa jest owiana tajemnicą"

2 min. czytania
30.12.2022 20:01
Zareaguj Reakcja

Na plaży przy byłym lokalu Zatoka Sztuki w Sopocie policja wykonuje wykopy i wykorzystuje laboratorium kryminalistyczne w namiocie. Nieoficjalnie przeszukania mają związek ze sprawą Iwony Wieczorek. - W takich sprawach lepsza jest cisza i ewentualne późniejsze ogłoszenie efektu prac niż dywagacje - mówił Wirtualnej Polsce były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

Zatoka Sztuki
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER/East News

Iwona Wieczorek ostatni raz była widziana w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Wówczas 19-latka wracała z imprezy w Sopocie i ślad po niej zaginął. Po 12 latach od zaginięcia kobiety pojawiła się szansa na przełom w śledztwie. W połowie grudnia zatrzymano dwie osoby, w tym znajomego zaginionej, Pawła P.

Przed Bożym Narodzeniem policjanci i prokuratorzy otoczyli teren byłego klubu Zatoka Sztuki w Sopocie, gdzie prawdopodobnie prowadzą czynności w związku ze sprawą Wieczorek. Jak podał portal Wirtualna Polska, przed obiektem znajduje się namiot z laboratorium kryminalistycznym, a na terenie obiektu wykonano podkopy w piasku.

Redakcja poleca

Sprawa Iwony Wieczorek. Działania śledczych w byłej Zatoce Sztuki

- Sprawa jest owiana tajemnicą. Są poszlaki, ale co oni mogą znaleźć? Zatoka Sztuki była uruchomiona rok po zaginięciu Iwony Wieczorek. Może jakiś ślad jest, skoro zabrali się do intensywnej pracy - mówi WP mieszkanka Sopotu.

"Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Łukasz Łapczyński, potwierdził, że czynności przy dawnej Zatoce Sztuki będą kontynuowane. Nie chciał jednak podać ram czasowych ani potwierdzić, jakie działania zostały już przeprowadzone" - napisał portal.

Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA i były prokurator generalny, komentował dla WP: - Przyglądam się tej sprawie ze względu na zainteresowanie tematyką porwań. Wielokrotnie ogłaszano w takich sprawach przełom, którego jednak nie było. W takich sprawach lepsza jest cisza i ewentualne późniejsze ogłoszenie efektu prac niż dywagacje, które nie będą do niczego prowadzić. 

W ocenie Kaczmarka fakt, że sprawa Wieczorek trafiła do krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej, który specjalizuje się w rozwiązywaniu zbrodni sprzed lat, nie jest bez znaczenia. - Łączyłbym to również z analizą kryminalistyczną informatyków, którzy dokonują oceny tego, co zostało już wcześniej zgromadzone jako materiał dowodowy i ponownie przeanalizowane. (...) Może być też tak, że poddano ponownej analizie zeznania świadków, ale to raczej rzecz drugoplanowa -komentował były szef MSWiA.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska