Polka nurkuje na całym świecie. To morze skradło jej serce. "Najpiękniejsze rafy"
Nurkowanie to w Polsce wciąż sport niszowy. Konieczność ukończenia kursów i strach przed głębinami sprawiają, że nieliczni decydują się na realizację marzenia o wejściu do wody. Jak jednak udowadnia Anna Turowska - z zawodu trenerka mentalna, a prywatnie nurek - wystarczy jedynie trochę chęci, aby zacząć swoją przygodę z tym hobby. W rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Anna opowiedziała o swoich licznych podróżach po całym świecie oraz korzyściach, jakie w codziennym życiu daje jej nurkowanie.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zacząć przygodę z nurkowaniem.
- Które akweny świata są najpiękniejsze do uprawiania tego sportu.
- Jakie korzyści w codziennym życiu daje nurkowanie.
Początki z nurkowaniem. Jak zaczęła się przygoda?
Nurkowanie to w Polsce sport niszowy, przede wszystkim wśród kobiet. W ostatnich latach pojawiło się jednak dużo nowych miejsc, w których można spróbować swoich sił i założyć "butlę na plecy". Na większości basenów w dużych miastach organizowane są specjalne kursy, podczas których w kontrolowanych warunkach można zobaczyć, czy to aktywność dla nas.
Dla Anny Turowskiej zostanie nurkiem było celem już od dzieciństwa. Jeszcze kiedy mieszkała w małej wsi w woj. zachodniopomorskim, to oglądała programy z narracją Krystyny Czubówny o faunie i florze największych akwenów świata. - Wtedy postanowiłam, że chcę opuścić moją wieś. Kiedy w końcu wyjechałam do liceum w Kołobrzegu, to już wiedziałam, że pragnę poznawać podwodny świat. Niestety nie było tam żadnej szkoły nurkowania - opowiada pani Anna w rozmowie z portalem RadioZET.pl.
Wszystko zmieniło się już na studiach, na które pani Anna wyjechała do Szczecina. - Na ul. Mickiewicza, gdzie mieścił się mój wydział, była też szkoła nurkowania. Udało mi się wtedy ukończyć kurs i rozpocząć wyjazdy na safari nurkowe. W międzyczasie podczas studiów turystycznych odwiedzałam także liczne kraje w Europie. Wtedy narodził się pomysł, aby wyruszyć w podróż dookoła świata. Wydrukowałam mapę i kredkami zaznaczyłam trasę wyprawy - dodaje.
Podróż dookoła świata i najpiękniejsze destynacje
Zaraz po studiach pani Anna zdecydowała się na podróż dookoła świata. Trasę przygotowała intuicyjnie, zaznaczając najciekawsze kraje na mapie. Niestety, mimo dokładnych przygotowań, podróż okazała się być bardzo wymagająca. - Miałam zaznaczone m.in. Sri Lankę, Wietnam, Tajlandię czy Singapur. Przeholowałam dopiero w Australii. Moje ciało nie wytrzymało ciągłych zmian stref klimatycznych. Mimo dużych przygotowań i licznych szczepień okazało się, że mam dur brzuszny. Miałam już kupione bilety do San Francisco, kiedy trafiłam do szpitala. Wróciłam po ponad 50 dniach do Polski. Finalnie na mapie “odznaczyłam” 17 krajów - wspomina podróżniczka.
Na szczęście pani Anna się nie poddała i do dzisiaj kontynuuje wyprawy do najbardziej odległych zakątków globu. Podróże łączy ze swoją pasją, czyli nurkowaniem. Przez lata wyjazdów przede wszystkim jedno miejsce skradło jej serce. - Najbardziej urzeka mnie Morze Czerwone. Kiedy wypływamy na safari, to tutaj rafy są najpiękniejsze, a fauna i flora najżywsze. Nurkowałam również w Tajlandii, na wielkiej rafie koralowej, ale tutaj jest już bardzo dużo nurków - wyjaśnia pani Anna. Jak się jednak okazuje, nie tylko egzotyczne, ale również polskie akweny nadają się idealnie do nurkowania. - Mam również sentyment do polskiego nurkowiska w Zakrzówku, czyli dawnej kopalni wapienia, w której pracował Karol Wojtyła, zanim jeszcze został księdzem. Woda dosłownie jest tam turkusowa - dodaje.
Jakie korzyści przynosi nurkowanie?
Nurkowanie to nie tylko ekscytujące hobby, ale także wymagający sport, który uczy odpowiedzialności i radzenia sobie samemu w trudnych warunkach. Takie okoliczności wzmacniają umiejętność bycia "tu i teraz" oraz efektywnego radzenia sobie ze stresem. - Z punktu widzenia przedsiębiorcy zawsze żartobliwie odpowiadam, że pod wodą nie zadzwoni mi telefon. Wtedy można naprawdę cieszyć się byciem "tu i teraz". Fauna, flora, błękit wody - to wszystko jest na wyciągnięcie ręki - wyjaśnia podróżniczka. Każde kolejne safari jest również dla pani Anny szansą na lepsze poznanie samej siebie, co pomaga jej następnie w kontaktach zawodowych. - Zauważam, że dzięki nurkowaniu stałam się bardziej empatyczna wobec ludzi, także moich klientów. Oczywiście każdy wyjazd daje mi również nowe pokłady werwy i entuzjazmu, które wykorzystuję w mojej pracy zawodowej - dodaje.
Aby rozpocząć swoją przygodę z nurkowaniem, najlepiej jest znaleźć szkołę, która naucza od kompletnych podstaw. Ukończenie kursu będzie potwierdzeniem nabytych umiejętności i gotowości do wejścia "na głęboką wodę". - Wtedy człowiek przekonuje się czy odpowiada mu bardziej nurkowanie rekreacyjne w jeziorach, czy w otwartych akwenach. Następnie można wybrać sobie określoną specjalizację, np. nurkowanie w jaskiniach czy wrakach statków. To jest dla nas prawdziwy plac zabaw - przekonuje Anna Turowska.
Źródło: Radio ZET