`

Pożar Castoramy. Straty są potężne, koniec obławy na podpalacza

1 min. czytania
05.05.2023 11:03
Obserwuj nas na Google

Koniec obławy. Policjanci zatrzymali 39-latka podejrzanego o wzniecenie pożaru w podziemnym parkingu marketu budowlanego Castorama w Zielonej Górze. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany przez sąd. W tej sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo.

Zielona Góra. Pożar Castoramy
fot. KW PSP w Gorzowie Wlkp.

Pożar w Castoramie przy al. Wojska Polskiego w Zielonej Górze wybuchł 26 kwietnia przed godziną 23, kiedy market był już zamknięty dla klientów. Dym wydobywał się z podziemnego parkingu w północno-wschodniej części obiektu. W kulminacyjnym monecie ogień gasiły 22 zastępy PSP i OSP. Dym był tak gęsty, że strażacy mieli problemy z poruszaniem się po budynku i dotarciem do źródła pożaru. Opanowanie sytuacji zajęło około ośmiu godzin.

Zielona Góra. Pożar Castoramy, koniec obławy na podpalacza

W piątek 5 maja Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze poinformowała, że policjanci zatrzymali podejrzanego na terenie miasta. W jego ustaleniu pomógł m.in. zapis z monitoringu. 39-latek usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa pożaru i uszkodzenia mienia znacznej wartości.

Policja w Zielonej Górze
Fot.

– Straty przez niego spowodowane są szacowane na co najmniej milion zł. Policjanci ustalili, że do podpalenia została użyta łatwopalna substancja, która została rozlana na składowany w podziemnym magazynie towar – powiedziała policjantka.

Dodała, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie budził wątpliwości co do winy podejrzanego, dlatego Sąd Rejonowy w Zielonej Górze na wniosek prokuratora zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. 39-latkowi grozi kara do 10 lat więzienia.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET