`

Protest na polsko-ukraińskiej granicy się zaostrza. Polscy przewoźnicy nie odpuszczą

2 min. czytania
24.11.2023 17:00
Obserwuj nas na Google

Polscy przewoźnicy zaostrzą protest na polsko-ukraińskiej granicy. Od poniedziałku zamierzają blokować kolejne przejścia graniczne. Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, chodzi o Niżankowice i Zosin.

protest przewoźników
fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News

- Będziemy protestować do skutku. Dopóki ponownie nie wrócą licencje na przewozy dla ukraińskich TIR-ów - usłyszał reporter Radia ZET od protestujących w Dorohusku. Dziś (piątek - red.), od północy, ukraińskie ciężarówki mają być przepuszczane przez blokady jeszcze rzadziej: jedno auto na trzy godziny.

Protest polskich przewoźników. Kierowcy otrzymują ciepłe napoje i posiłki

Ukraiński resort infrastruktury zapowiada ewakuację ukraińskich kierowców z przejść granicznych, bo temperatury są coraz niższe. Na razie nie wiadomo jednak, jak dokładnie taka ewakuacja miałaby wyglądać. 

Wojewoda lubelski zapewnia, że kierowcom stojącym na granicy dowożone są ciepłe napoje i jedzenie. Kolejki na granicy sięgają ponad 20 kilometrów. Na odprawę czekać trzeba nawet tydzień.

W piątek policja poinformowała PAP, że kolejka do przejścia z Ukrainą w Dorohusku liczy ok. 19 km, stoi w niej 800 pojazdów ciężarowych i czas oczekiwania wynosi 200 godzin. Natomiast kolejka do przejścia w Hrebennem liczy ok. 48 km, stoi w niej 620 tirów, a czas oczekiwania wynosi 150 godzin.

Od 6 listopada na przejściach z Ukrainą w Dorohusku i Hrebennem (woj. lubelskie) oraz w Korczowej (woj. podkarpackie) trwa protest polskich przewoźników, którzy przepuszczają kilka aut na godzinę. Domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego; zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET