Rydzyk zasugerował PiS nowy plan ws. szkół. Szef ZNP ostrzega

2 min. czytania
10.07.2023 13:45
Obserwuj nas na Google

- Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby nagle okazało się, że dyrektorzy przez kuratorów są poddawani presji, by plany zajęć były układane tak, by niejako podprogowo wymusić obecność na religii - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską szef ZNP Sławomir Broniarz. Odniósł się w ten sposób do słów Tadeusza Rydzyka, który obwinił dyrektorów o to, że uczniowie coraz częściej rezygnują z tych lekcji.

Ksiądz Tadeusz Rydzyk
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER, Twitter/jozefmoneta (screen)

Ksiądz Tadeusz Rydzyk dostrzegł zjawisko masowej rezygnacji uczniów z katechezy. Zdaniem dyrektora Radia Maryja winni temu są także dyrektorzy szkół, którzy organizują lekcje religii na pierwszych i ostatnich lekcjach.  

- Widzicie, co się dzieje, jakaś moda, jakaś propaganda, powoduje to, że ileś młodych nie chodzi na katechezę - mówił Rydzyk w Częstochowie podczas Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. - Ale i to, że ta szkoła jest tak organizowana, że religia jest na pierwszej, albo na ostatniej lekcji, to też jest powód. Dyrektorzy tak robią - uważa szef Radia Maryja. -Pilnujcie tych dyrektorów też, bo szkoła należy do narodu, do was, do rodziców - mówił do osób zebranych na Jasnej Górze.

Redakcja poleca

Rydzyk obwinia dyrektorów szkół za rezygnacje z katechezy

Do słów Rydzyka odniósł się szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. W rozmowie z Wirtualną Polską wyjaśnił, że gdy sam był dyrektorem, taka organizacja zajęć była często dopasowywana do dyspozycyjności samych księży. - Ksiądz, który uczył u mnie religii był związany działalnością w parafii i czasem prosił o to, by uwzględnić fakt, że on ma szereg innych obowiązków - powiedział w rozmowie z WP.pl.

ZOBACZ TAKŻE:  Uczniowie masowo wypisują się z religii. Katecheta: Element przymusu to szansa

Broniarz wytłumaczył również, że skoro uczniowie mają prawo nie uczęszczać na religię, i wielu z tego prawa korzysta, organizowanie katechezy w środku dnia stwarzałoby poważne problemy organizacyjne, ponieważ dyrektor musi zapewnić dzieciom opiekę. - Nie wyobrażam sobie, by dzieci lub nastolatkowie na 3-4 lekcji zostali bez opieki na korytarzu. Dyrektorzy zachowują się w sposób absolutnie racjonalny. Nie odważyłbym się wysłać dziecka na korytarz, bo to jest po prostu kryminał - podkreślił.

Obecność na religii będzie "wymuszana"? Broniarz nie wyklucza

Broniarz stwierdził, że osoby odpowiedzialne za lekcje religii powinny skupić się na polepszeniu jakości zajęć. Szef ZNP nie wykluczył, że rząd będzie próbował wprowadzić takie rozwiązania, które będą “wymuszać” obecność dzieci na religii, zmieniając organizację zajęć. - Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby nagle okazało się, że dyrektorzy przez kuratorów są poddawani presji, by plany zajęć były układane tak, by niejako podprogowo wymusić obecność na religii - podsumował w rozmowie z WP.pl. 

Odsetek uczniów chodzących na religię systematycznie spada. W poprzednim roku szkolnym 2021/22 na lekcje religii we wszystkich typach szkół uczęszczało 82 proc. uczniów. To spadek o 3,3 pkt. proc. w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym - podała “Rzeczpospolita”, przytaczająca dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Jeszcze większy spadek widać wśród uczniów szkół ponadpodstawowych. Z danych CBOS wynika, że w 2010 roku w lekcjach religii brało udział 93 proc. uczniów w wieku 17-19 lat, podczas gdy w roku 2018 ten odsetek spadł do poziomu 70 proc., a w 2021 roku na katechezę chodziło 54 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/"Rzeczpospolita"/Gazeta.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET