Sąd Najwyższy ogłosił decyzję ws. "krwawego tulipana". Mężczyzna przebywa w areszcie tymczasowym
Sąd Najwyższy utrzymał w poniedziałek w mocy decyzję szczecińskiego sądu apelacyjnego o odmowie przyjęcia kasacji w sprawie oskarżonego o zabójstwa trzech kobiet Mariusza G. z Kołobrzegu, nazywanego w mediach "krwawym tulipanem” - poinformował PAP zespół prasowy SN.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sąd odrzucił zażalenie obrońcy Mariusza G.
- Jakie wątpliwości dotyczyły sędzi.
- Co wpłynęło na decyzję o uchyleniu wcześniejszego wyroku.
"Krwawy tulipan" pozostanie za kratami
Sąd Najwyższy odrzucił w poniedziałek zażalenie obrońcy Mariusza G. z Kołobrzegu, nazywanego przez media "krwawym tulipanem". Mężczyzna oskarżony został o brutalne zamordowanie trzech kobiet. Utrzymana została decyzja Sądu Apelacyjnego w Szczecinie o odmowie przyjęcia kasacji w tej sprawie.
Do czasu rozpoznania tego zażalenia przez SN, w zawieszeniu pozostawała sprawa powtórnego procesu mężczyzny przed Sądem Okręgowym w Koszalinie i wniosku Prokuratury Okręgowej w Szczecinie o wyłączenie z orzekania w nim sędziów mianowanych w procedurach przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 r. Poniedziałkowe postanowienie SN zapadło na posiedzeniu niejawnym. Sprawę rozpoznał sędzia Andrzej Tomczyk.
W styczniu tego roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie z czerwca 2023 r. skazujący Mariusza G. z Kołobrzegu na dożywocie za zabójstwo trzech kobiet oraz na kary więzienia jego czworo pomocników w zacieraniu śladów zbrodni i przejmowaniu majątku ofiar.
Sprawa "krwawego tulipana"
Sprawa "krwawego tulipana" została przekazana do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Koszalinie, bo w 2023 r. wyrok wydała sędzia Anna Rutecka-Jankowska, powołania po 2017 r. W związku z tym w sądzie apelacyjnym przewodniczący rozprawie sędzia SA Andrzej Olszewski, wskazując na bezwzględne przyczyny odwoławcze stwierdził, że zdaniem całego pięcioosobowego składu orzekającego sędzia Rutecka-Jankowska "nie spełnia standardów niezawisłości i bezstronności” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 karty Praw Podstawowych i art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Sędzia Olszewski stwierdził także, że wyrok koszalińskiego sądu był "obarczony tyloma wadami, że nawet gdyby nie było tej zasadniczej przesłanki i tak zostałby uchylony”.
O kasację od wyroku SA wniósł obrońca Mariusza G. Zarządzeniem z 1 kwietnia br. sąd apelacyjny zdecydował o odmowie jej przyjęcia i przekazania do SN. - Od tego wyroku ona jest niedopuszczalna. Bo to jest wyrok, który uchyla ten wydany w I instancji i od tego wyroku przysługuje skarga, by Sąd Najwyższy skontrolował prawidłowość tego uchylenia - powiedział wówczas PAP rzecznik szczecińskiego SA Robert Bury.
Jednak - jak informowano - taka skarga od żadnej ze stron nie wpłynęła w terminie, czyli w ciągu 7 dni od doręczenia odpisu wyroku z uzasadnieniem. Natomiast kasacja - jak wyjaśniał sędzia Bury - przysługiwałaby, gdyby sąd II instancji podtrzymał orzeczenie sądu I instancji i "kogoś skazał”. Na ową odmowę przyjęcia kasacji przez SA zażalenie do SN złożył obrońca Mariusza G. Wraz z zażaleniem do SN przekazane zostały akta sprawy.
Do powtórnego procesu Mariusza G. wyznaczono jako przewodniczącą sędzię SO Sylwię Dorau-Cichoń. Do składu wylosowana została także sędzia Anna Sikorska-Obtułowicz. Obie były mianowane po 2017 r. i powołane na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Koszalinie odpowiednio w 2022 r. i 2023 r. W związku z tym - jak w kwietniu informował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Łukasz Błogowski - prokuratura złożyła wniosek o wyłączenie tych sędzi.
48-letni obecnie Mariusz G. z Kołobrzegu w czerwcu 2023 r. został skazany na dożywocie za zabójstwo trzech kobiet z motywów zasługujących na szczególne potępienie, z chęci przejęcia majątków i popełnienie jeszcze 14 innych przestępstw. Sąd orzekł, że Mariusz G. o przedterminowe warunkowe zwolnienie może się ubiegać po 35 latach. Aktualnie mężczyzna przebywa w areszcie tymczasowym.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET