SCT wprowadza nierówność wobec prawa? Tu strefa dopiero ruszyła, a już zajmuje się nią sąd
Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wpłynęły skargi, dotyczące dziąłającej tam od początku 2026 roku strefy czystego transportu. Pojawiły się głosy, że zasady, które obowiązują w SCT, stoją w sprzeczności z równością wobec prawa osób poruszających się pojazdami w obrębie strefy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie skargi rozpatrzy WSA dotyczące SCT w Krakowie.
- Dlaczego w SCT w Krakowie są kontrowersje co do opłat.
- Co budzi wątpliwości w rozmiarze krakowskiej SCT.
Krakowska SCT do poprawki? Sąd zbada kontrowersyjne przepisy
Strefy czystego transportu pojawiają się w kolejnych miastach w Polsce. Od 1 stycznia SCT działa w Krakowie, a już wywołuje wiele kontrowersji oraz sporów pranych. Już w środę 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrzy cztery skargi, związane z krakowską strefą, złożone przez małopolskiego wojewodę, podkrakowską gminę Skawina oraz dwie osoby fizyczne. Jak wyjaśnia Portal Samorządowy, główne wątpliwości dotyczą przede wszystkim zachowania równości wobec prawa osób, które poruszają się w obrębie strefy.
Zgodnie z przyjętymi zasadami, po strefie mogą poruszać się auta, które spełniają określone normy emisji spalin: Euro 4 w przypadku aut benzynowych i LPG lub produkcja w co najmniej 2005 roku oraz Euro 6 w przypadku diesli lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 roku (osobowe) i 2012 roku (ciężarowe). Jeśli auto nie spełnia norm — za wjazd trzeba płacić. I tu jest pies pogrzebany, bowiem właściciele samochodów z Krakowa zostali z opłat zwolnieni, a ci spoza miasta płacić muszą. Właśnie na tę kwestię uwagę zwrócił małopolski wojewoda, Krzysztof Jan Klęczar z PSL.
Strefa czystego transportu w Krakowie jest za duża?
Drugi problem, którym zająć się ma WSA w Krakowie, to rozmiar tamtejszej SCT. Skarżący są zdania, że obejmuje ona za dużą część miasta. Prawnicy Urzędu Wojewódzkiego wskazują, że w uzasadnieniu do uchwały, która wprowadza SCT, nie pojawiają się argumenty, tłumaczące, dlaczego strefa obejmuje aż około 61 proc. Krakowa. Ponadto dokumenty, na które powoływali się radni pracujący nad uchwałą o SCT, są w opinii prawników Urzędu niespójne w kwestii stanu jakości powietrza.
Władze Krakowa przy wprowadzaniu SCT powoływały się m.in. na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych aby, która stanowi, że miasta o liczbie mieszkańców przekraczającej 100 tys. są zobowiązane do wprowadzenia SCT, jeśli poziom dwutlenku azotu przekracza w nich dopuszczalne poziomy. Jak przekazano, funkcjonowanie strefy ma poprawić jakość powietrza w mieście i tym samym korzystnie wpłynąć na zdrowie mieszkańców.
Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET