Spółdzielnia zaskoczyła mieszkańców nową opłatą. "Sprzedał nas pan". Zapadła decyzja
Protest mieszkańców Wyżyn w Bydgoszczy przyniósł oczekiwany efekt. Spółdzielnia Mieszkaniowa Budowlani zniesie opłaty na parkingu przy targowisku. Spółdzielnia proponowała także zmniejszenie kosztów abonamentów, jednak mieszkańcy nie dali się przekonać.
- Spółdzielnia Mieszkaniowa Budowlani wycofa się z opłat za parkowanie przy targowisku na Wyżynach
- Decyzja zapadła po wtorkowym spotkaniu z mieszkańcami, którzy protestowali przeciwko ustawieniu parkomatów
- Opłaty na parkingu obowiązywały od niespełna dwóch tygodni, a mieszkańcy byli zaskoczeni ich wprowadzeniem
Opłaty za parking na Wyżynach w Bydgoszczy
Na parkingu przy targowisku przy ul. Przyjaznej w Bydgoszczy na początku marca stanęły parkometry. Dla mieszkańców było to spore zaskoczenie - Spółdzielnia Mieszkaniowa Budowlani poinformowała o tym fakcie jedynie w osiedlowej gazetce. Wielu mieszkańców nie spodziewało się wprowadzenia opłat, tym bardziej, że koszt miesięcznego abonamentu ustalono na poziomie 180 zł (50 zł w przypadku handlarzy z targowiska). Wcześniej parking był darmowy, więc część mieszkańców otwarcie krytykowała decyzję spółdzielni.
Władze spółdzielni zapewniały, że we wprowadzeniu opłat nie chodzi o to, by zarobić, a o to, by wymusić większą rotację na parkingu. Media społecznościowe zalała jednak fala krytycznych komentarzy. Sprzeciw mieszkańców był na tyle duży, że spółdzielnia zdecydowała się poszukać rozwiązania sytuacji. Mieszkańcy do wyboru mieli dwie możliwości: obniżenie kosztu abonamentu do 30 zł lub całkowite zniesienie opłat. Decyzja zapadła podczas spotkania z mieszkańcami we wtorek wieczorem.
Opłat nie będzie. "Najkrótsze spotkanie w historii"
Mieszkańcy tłumnie zgromadzili się na spotkaniu w budynku Szkoły Podstawowej nr 38. Relację ze spotkania przedstawił portal metropoliabydgoska.pl. Decyzja w sprawie opłat miała zapaść już po minucie, kiedy prezes spółdzielni przedstawił pierwsze z dwóch rozwiązań. Propozycja zdemontowania parkomatów spotkała się z owacją na stojąco. Mieszkańcy nie byli zainteresowani obniżeniem wysokości opłat za abonament. - To może być najkrótsze spotkanie w historii spółdzielni - skwitował jej prezes Jacek Kołodziej.
Sama decyzja jednak nie zadowoliła mieszkańców. - Czy nie jest panu wstyd?; - Sprzedał nas pan - mówili obecni na spotkaniu do prezesa spółdzielni. Niezadowolenia nie krył również przedstawiciel targowiska przy parkingu, które ucierpiało w wyniku tej sytuacji. Kołodziej wcześniej mówił, że opłaty wprowadzono właśnie na wniosek targowiska. Zdaniem wiceprezesa Stowarzyszenia Kupców Targowiska Przyjazna nie była to prawda. - Po tych słowach targowisko zaczęło być bojkotowane. Obroty po uruchomieniu parkomatów spadły bardziej niż w czasach pandemii - podkreślał Robert Hartyniuk.
Prezes spółdzielni tłumaczył, że pism w sprawie wprowadzenia opłat rzeczywiście nie było, ale "nie trzeba pisać, aby zgłosić swoje apele". Dodał też, że akcja informacyjna w tej sprawie nie była wystarczająca. Mieszkańcy mieli też swoje uwagi w kwestiach miejsc parkingowych na całym osiedlu. Ich zdaniem jest ich za mało. W ciągu miesiąca w tej sprawie ma się odbyć kolejne spotkanie.
Źródło: Radio ZET / metropoliabydgoska.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET