Blanka miała serce przebite żebrem. Prokuratura chce dożywocia dla matki
Przed Sądem Okręgowym w Suwałkach na Podlasiu zakończył się proces Anny W. oskarżonej o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojej 9-miesięcznej córki. Prokuratura domaga się dla kobiety kary dożywotniego więzienia.
9-miesięczna Blanka zmarła w czerwcu 2019 roku w Olecku w woj. warmińsko-mazurskim. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka „była uderzana tępym, twardokrawędzistym narzędziem”, miała serce przebite złamanym żebrem i została zgwałcona. Przyczyną jej śmierci był krwotok wewnętrzny i uszkodzenie mózgu.
Opinie sądowo-lekarskie wskazują na to, że dziewczynka była maltretowana przez dłuższy czas. Podczas sekcji ujawniono m.in. wygojone złamania pięciu żeber. Według prokuratury materiał dowodowy potwierdził sprawstwo matki dziewczynki, wówczas 35-letniej Anny W.
Zabójstwo 9-miesięcznej Blanki. Zakończył się proces
Kobiecie postawiono zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Toczący się w wyłączeniem jawności proces Anny W. zakończył się w środę przed Sądem Okręgowym w Suwałkach. Prokuratura domaga się dla kobiety kary dożywotniego więzienia. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Suwałkach Marcin Walczuk poinformował PAP, że wyrok w tej sprawie zapadnie 7 marca.
- Jeden z obrońców oskarżonej wnioskował o wydanie sprawiedliwego wyroku i przeanalizowanie dogłębnie akt sprawy, zaś drugi o uniewinnienie od zarzutu zabójstwa - powiedział rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Suwałkach Marcin Walczuk. Dodał, że obrońca oskarżonej wnioskował o uniewinnienie.
Natomiast ojciec, 45-letni Grzegorz W., jest oskarżony o bezpośrednie narażenie dziecka na utratę życia poprzez "zaniechanie sprawowania nad nią opieki i pozostawienie jej pod wyłączną opieką Anny W.”, której postępowanie i dotychczasowy sposób życia stanowiły zagrożenie dla zdrowia i życia pokrzywdzonej. Prokurator w mowie końcowej domagał się dla niego kary dwóch lat więzienia.
Śledztwo ws. zabójstwa Blanki z Olecka
Do zabójstwa doszło w Olecku w woj. warmińsko-mazurskim. 9-miesięczna dziewczynka zmarła 22 czerwca 2019 roku. Policja zatrzymała w związku ze śmiercią dziecka jego rodziców. Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Suwałkach, ale po kilku tygodniach przejęła je Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Prokuratura początkowo postawiła zarzuty zabójstwa obojgu rodzicom.
Wyniki badań DNA dowiodły jednak, że ślady biologiczne na ciele zmarłej dziewczynki nie należą do Grzegorza W. Także wydruki połączeń telefonicznych i lokalizacja telefonu komórkowego wskazały, że w czasie zbrodni nie było go w mieszkaniu, gdzie dokonano zabójstwa. Również świadkowie potwierdzili, że ojciec był w tym czasie w innym miejscu.
Z ustaleń śledztwa wynika, że Anna W. od lat brała narkotyki i nadużywała alkoholu. Sąd odebrał jej trójkę starszych dzieci. Blanka w listopadzie 2018 roku, zaraz po narodzinach, także została odebrana biologicznym rodzicom. Wróciła do matki w marcu 2019 roku. Według Sądu Okręgowego w Suwałkach Anna W. poddała się wówczas terapii odwykowej.
Po ujawnieniu zbrodni burmistrz Olecka informował opinię publiczną, że pracownik socjalny tydzień przed tragedią miał dziecko na rękach i nie zauważył żadnych niepokojących śladów, ani w zachowaniu dziecka, ani na ciele dziecka. Pracownicy miejscowego ośrodka pomocy społecznej oskarżeni o niedopełnienie obowiązków służbowych zostali w lutym tego roku uniewinnieni przez sąd od stawianych im zarzutów.
RadioZET.pl/PAP - Jacek Buraczewski/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET