Tragedia na Bałtyku w hicie Netflixa. Powstał w wyjątkowym miejscu. "Spektakularny"

Maksym Daniszewski
2 min. czytania
31.10.2025 12:26
Obserwuj nas na Google

Już 5 listopada na platformę streamingową Netflix wejdzie nowy serial Jana Holoubka "Heweliusz". Obraz opowie historię największej katastrofy morskiej w historii krajowej żeglugi. W spektakularnym dziele zobaczymy wiele polskich miast i krajobrazów, m.in. Pomorza Zachodniego czy Dolnego Śląska. 

Heweliusz
fot. Netflix

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia są tematem "Heweliusza"?
  • Gdzie kręcono zdjęcia do serialu?
  • W jakim miejscu realizowano sceny kaskaderskie?

Premiera "Heweliusza" już w listopadzie

To będzie już drugie dzieło Jana Holoubka dotyczące tragedii, które wstrząsnęły Polską. Po hitowej "Wielkiej wodzie", opowiadającej historię powodzi we Wrocławiu i Dolnym Śląsku w 1997 roku, reżyser stworzył "Heweliusza". Nowy serial produkcji Netflixa zajmie się tematem katastrofy promu z 14 stycznia 1993 roku. Statek płynący ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad zatonął podczas sztormu na Bałtyku. Życie straciło 55 osób, w tym 20 członków załogi i 35 pasażerów. Udało się uratować jedynie 9 osób. 

Do dzisiaj zatonięcie "Heweliusza" pozostaje największą katastrofą w historii polskiej żeglugi. Jan Holoubek jest pierwszym reżyserem, który podjął się stworzenia fabularnej wersji wydarzeń ze stycznia 1993 roku. - To nie tylko serial o katastrofie, ale też o żałobie, stracie i walce z dysfunkcyjnym państwem o dobre imię i godność tych, którzy zginęli. Mamy nadzieję, że oprócz skali oraz rozmachu produkcji, widzów zachwyci i poruszy olbrzymi potencjał dramaturgiczny i emocjonalny tej historii. Tym samym mamy także świadomość odpowiedzialności, jaka na nas spoczywa, dlatego naszym zadaniem jest przede wszystkim oddać sprawiedliwość wszystkim tym, których dotknęła ta tragedii - mówi reżyser. 

Redakcja poleca

Gdzie kręcono "Heweliusza"? 

"Heweliusz" opowie historię katastrofy promu w pięciu odcinkach. Zdjęcia do obrazu realizowano przez 106 dni w kilku różnych miastach, a także na wodach Bałtyku. Pierwszy klaps na planie serialu padł w ubiegłym roku w Świnoujściu. W obrazie zobaczymy oczywiście portowe plenery, z których słynie miasto. To właśnie tutaj 14 stycznia 1993 roku swój ostatni rejs rozpoczął "Heweliusz". - To niezwykle ważny miniserial dla naszego miasta. Historia, która na zawsze pozostanie z nami - wyjaśnia Joanna Agatowska, prezydentka Świnoujścia. 

Duża część zdjęć do "Heweliusza" kręcona była również w Szczecinie. Twórcy dzieła wykorzystali nadodrzańskie tereny, w tym okolice Trasy Zamkowej, Wałów Chrobrego czy Kanału Parnickiego. "Ma to być najbardziej spektakularna polska produkcja ostatnich lat" - przekonuje Urząd Miasta w Szczecinie. Warto dodać, że plan zdjęciowy zawitał również do pobliskiego Stargardu.

Jan Holoubek przy okazji kręcenia "Heweliusza" powrócił również do Wrocławia, w którym wcześniej kręcił już film "Doppelgänger. Sobowtór" oraz serial "Wielka woda". W stolicy Dolnego Śląska zdjęcia do dzieła kręcono m.in. przy ul. Poznańskiej oraz w okolicach amfiteatru przy ul. Strzegomskiej. Ekipa filmowa zawitała również na Pomorze, m.in. do Gdyni oraz Pucka. Sceny kaskaderskie były kręcone z kolei w Brukseli, w najnowocześniejszej hali filmowej tego typu ze specjalnym basenem. 

Premiera "Heweliusza" na platformie Netflix zaplanowana jest na 5 listopada 2025 roku. W serialu zobaczymy m.in. Magdalenę Różdżkę, Borysa Szyca czy Michała Żurawskiego. Wrak "Heweliusza" wciąż spoczywa na dnie Bałtyku i budzi zainteresowanie historyków badających polski Bałtyk. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET