Wybuch "nieznanych substancji" w mieszkaniu. Ewakuowano kilkadziesiąt osób
Mężczyzna został poparzony w wyniku wybuchu, do którego doszło w sobotę w nocy w jednym z mieszkań na poznańskich Naramowicach. Jak informuje policja, do zdarzenia doprowadziła reakcja chemiczna nieznanych substancji, konieczna była ewakuacja 30 osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wybuchu w mieszkaniu.
- Jakie działania podjęły służby ratunkowe po wybuchu.
- Co według wstępnych ustaleń miało doprowadzić do eksplozji.
Poznań. Jedna osoba poszkodowana w wybuchu
Do wybuchu doszło w sobotę około godz. 1. Oficer prasowy poznańskiej policji podkom. Łukasz Paterski poinformował, że do służb wpłynęło zgłoszenie dotyczące eksplozji i zadymienia jednego z mieszkań przy ul. Karpia.
- Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że do tego zdarzenia doprowadziła reakcja chemiczna nieznanych substancji. W tym czasie w lokalu znajdowało się dwóch mężczyzn. Jeden z poparzeniami rąk jest w tej chwili hospitalizowany, drugi bez obrażeń przebywa na komisariacie - podał policjant.
Wybuch w mieszkaniu, policjanci przesłuchują 32-latka
Paterski powiedział PAP, że 32-letni mężczyzna jest przesłuchiwany w związku ze zdarzeniem i formalnie nie został zatrzymany. Dodał, że poszkodowany w wybuchu ma 26 lat i przebywa w szpitalu przy ul. Szwajcarskiej.
W czasie akcji służb ratunkowych z bloku ewakuowano 30 osób. Inspektorzy nadzoru budowlanego wyrazili zgodę, by lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań. Na miejscu pracują obecnie śledczy, którzy prowadzą oględziny, zabezpieczają ślady oraz przesłuchują świadków. Obecnie nie jest znana dokładna przyczyna eksplozji.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET