Obserwuj w Google News

20-letnia Zyta Michalska zginęła w Wielkanoc. Zabójca przez 26 lat cieszył się wolnością

3 min. czytania
08.04.2023 09:27
Zareaguj Reakcja

20-letnia Zyta Michalska wróciła na święta do rodzinnego domu. W Wielkanoc wyszła na spacer do lasu. Przez przypadek wpadła pod koła rowerzysty. W czasie kłótni mężczyzna uderzył 20-latkę kilkukrotnie w głowę kamieniem. Następnie upozorował gwałt na zmarłej dziewczynie. Przez 26 lat czuł się bezkarny i mieszkał w pobliżu rodziców swojej ofiary. Kilka lat po zbrodni wziął ślub i założył rodzinę.

20-letnia Zyta Michalska zginęła w Wielkanoc. Zabójca przez 26 lat cieszył się wolnością
fot. policja.pl/ PAWEL JASKOLKA/AGENCJA SE/East News

Wielkanoc 1994 roku, Mikuszewo.

20-letnia Zyta Michalska na co dzień mieszka w Poznaniu. Na święta wraca do domu swoich rodziców położonego w małej wsi nieopodal Wrześni. W Wielkanoc około godziny 15, po świątecznym obiedzie, wychodzi na spacer. Chce zebrać wiosenne kwiaty. Jest dosyć chłodno, dlatego ubiera wełniany sweter i kurtkę z kapturem, aby uchronić się przed niespodziewanym deszczem. 

Zyta spaceruje leśną ścieżką, zbiera kwiaty. Nagle odwraca się i wpada pod nadjeżdżający rower. Rowerzysta upada na ziemię. Wystraszona Zyta zaczyna krzyczeć na mężczyznę. Sprzeczka zaostrza się. Dziewczyna uderza w twarz młodego chłopaka. Ten nie pozostaje jej dłużny. Oddaje jej z dużo większą siłą. 20-latka upada na ziemię. Rozwścieczony mężczyzna staje się coraz bardziej agresywny. Zyta próbuje bronić się przed nim uderzając go kilka razy w twarz. Stara się zepchnąć z siebie rowerzystę. Jego ciężar ciała jest jednak zbyt duży. Mimo to dziewczyna nie daje za wygraną. Napastnik widząc, że nie może obezwładnić ofiarę sięga po kamień. Uderza nim w głowę Zyty. Po piątym uderzeniu młoda kobieta przestaje się szamotać. 

Dopiero wtedy do wzburzonego mężczyzny dociera, że zabił dziewczynę. Postanawia upozorować na niej gwałt. W ten sposób chce zmylić policję, która prędzej czy później odnajdzie ciało Zyty. Rozcina pasek i opuszcza kobiecie spodnie do bioder. Jest przekonany, że 20-latka już nie żyje. Chwyta ją za nogi i przeciąga twarzą po ziemi w głąb lasu, aby dać sobie więcej czasu na ucieczkę z miejsca zabójstwa. Po wszystkim wraca do domu. Zaczepiony przez swoją siostrę pytaniem o zadrapania na twarzy odpowiada żartem, że wpadł w jeżyny. 

Ciało Zyty odnalazła jej mama

W tym samym czasie rodzice Zyty Michalskiej zaczynają się niepokoić. Zapada zmrok a córka wciąż nie wróciła z lasu. Po kilku godzinach ojciec dziewczyny, Waldemar, udaje się na komisariat policji. Zgłasza zaginięcie dziecka. Powiadomieni o zniknięciu Zyty mieszkańcy wsi bardzo szybko mobilizują się i rozpoczynają poszukiwania dziewczyny. Przeczesują las, do którego poszła na spacer Zyta. W zagajniku przykryte kurtką ciało córki odnajduje jej matka. Młoda dziewczyna zginęła niespełna kilometr od domu.

Policjanci zabezpieczają miejsce znalezienia zwłok. 20-latka ma liczne obrażenia głowy. Jej ciało jest częściowo obnażone. Sweter i koszulka są podciągnięte na wysokość biustu. Spodnie opuszczone do bioder. Bielizna jest na swoim miejscu, jedynie część zapiętego biustonosza jest lekko podciągnięta do góry. Śledczy dostrzegają na skórze kobiety zadrapania, które pochodzą od ciągnięcia ciała po leśnym podłożu. Na szyi 20-latki widoczna jest bruzda, która przypomina pętlę wisielczą. Jak później wykażą wyniki sekcji zwłok, powstała od ucisku na krtań ubrania podczas, gdy zabójca przeciągał ciało ofiary po ziemi. 

Redakcja poleca

Zyta Michalska miała głębokie rany głowy spowodowane licznymi uderzeniami kamieniem. Mimo że mogłyby doprowadzić do zgonu kobiety to jednak według lekarzy sądowych bezpośrednim powodem śmierci 20-latki było uduszenie. Doszło do niego, gdy przekonany o śmierci dziewczyny zabójca ciągnął ją po ziemi w głąb lasu. To wtedy kawałki ściółki leśnej dostały się do dróg oddechowych prawdopodobnie nieprzytomnej kobiety.

Po latach do sprawy wróciło Archiwum X 

Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca znalezienia zwłok. Przesłuchali mieszkańców wsi Mikuszewo. Niestety żaden z nich nic nie widział ani nie słyszał.  O tym, co wydarzyło się na leśnej ścieżce w wielkanocne popołudnie mógł opowiedzieć jedynie zabójca. Wolał jednak żyć z tą mroczną tajemnicą przez wiele lat. Śledczy nie potrafili wykryć sprawcy zabójstwa, dlatego prokurator w maju 1995 roku umorzył śledztwo w sprawie pozbawienia życia 20-latki.

Przez kolejne lata rodzice Zyty Michalskiej nie mogli pogodzić się z utratą ukochanej córki. Nadzieje na ujęcie zabójcy ich dziecka wróciły w 2019 roku. Policjanci z poznańskiego Archiwum X postanowili wrócić do niewyjaśnionej sprawy zabójstwa 20-latki w lesie pod Wrześnią. 

Posłuchaj podcastu kryminalnego Radia ZET "Materiał dowodowy" i dowiedz się, kim był zabójca 20-letniej Zyty Michalskiej. Zaprasza Mateusz Kapera. 

"Materiał dowodowy" to reporterski podcast kryminalny Radia ZET przygotowywany przez dziennikarza Mateusza Kaperę. Przybliżamy słuchaczom najciekawsze sprawy kryminalne, które wydarzyły się w Polsce. Odkrywamy nowe fakty i rozmawiamy z rodzinami nie tylko ofiar, ale także oprawców. Nowe odcinki, co dwa tygodnie na player.radiozet.pl, kanale Youtube Radia ZET i najpopularniejszych platformach streamingowych.

Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl