Złoty Pociąg odnaleziony? Polacy się założyli. "Przyznam się do błędu"
Badacz z grupy "Złoty Pociąg 2025 / Gold Train 2025" zaproponował pewien zakład krytykom swoich hipotez. Krzysztof Krzyżanowski z Grupy Eksploracyjnej Magazynu Odkrywca odpowiedział na film radiestety. Przyjął rzucone mu wyzwanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest lider poszukiwań Złotego Pociągu według nagrania na YouTube.
- Jaką nietypową propozycję zakładu złożył Michał Motak.
- Jak Krzysztof Krzyżanowski odpowiedział na propozycję zakładu.
Poszukiwania Złotego Pociągu. Padła propozycja zakładu
Lider grupy, która zajmuje się poszukiwaniami Złotego Pociągu, ujawnił, kim jest. Na początku grudnia opublikował na platformie YouTube film. - Nazywam się Michał Motak, to ja 25 kwietnia 2025 roku dokonałem zgłoszenia do organów państwa Złotego Pociągu i zamaskowanego tunelu kolejowego oraz trzech wagonów, pragnę się z Państwem tym filmem przywitać. Dotąd mogliście czytać tylko teksty na moim kanale Złoty Pociąg 2025 - opowiada mężczyzna na zamieszczonym nagraniu. W dalszej części wspomina, że jest jest radiestetą, który zajmuje się "poszukiwaniem podziemnych pustek".
Michał Motak wspomniał również o Krzysztofie Krzyżanowskim z magazynu "Odkrywca". Zarzucił mu, że stara się deprecjonować jego pracę. Badacz wyszedł zatem z propozycją nietypowego zakładu. - Jeżeli po wszystkich badaniach okaże się, że w miejscu zgłoszonym przeze mnie nie ma tunelu, nie ma wagonów, nie ma nic, to wtedy wydrukuję kartkę A4 z wielkim napisem [...] "debil” - stwierdził Motak. Dalej dodał, że jeżeli przegra, będzie paradował z tą kartką po całym Wałbrzychu. - A jeżeli to ja mam rację, jest ukryty tunel i są wagony kolejowe w środku, to pan, panie Krzyżanowski, zawiesi sobie na szyi taką kartkę - kontynuował.
Krzyżanowski: Podejmuję rękawicę
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Na profilu "GEMO" w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym propozycję zakładu skomentował Krzysztof Krzyżanowski. - Panie Michale, obejrzałem z uwagą Pana wystąpienie i postanowiłem odpowiedzieć. [...] Tematem Złotego Pociągu zajmuję się już prawie 15 lat. W tym czasie rozmawiałem z wieloma osobami, które są dla mnie autorytetem. Zgromadziłem sporo dokumentów i faktów historycznych, które opublikowałem w kilku książkach i artykułach prasowych. Na tej podstawie mam swoje zdanie i stanowisko w sprawie Złotego Pociągu - oznajmił Krzyżanowski.
W pewnym momencie bezpośrednio odniósł się również do propozycji nietypowego zakładu. - Nikt z nas nie chce pana deprecjonować. Nie ma potrzeby, żeby ktokolwiek wieszał sobie na szyi drukowane kartki. W ciągu wielu lat zajmowania się różnymi sprawami to nie pan pierwszy rzuca mi rękawicę i proponuje zakłady. Ja tę rękawicę podejmuję i proponuję bardziej poważną formę zakładu. Jeśli pan znajdzie tunel wysoki na 8 metrów, zamknięty stalową bramą, a w środku trzy wagony ze złotem, to ja przyznam się do błędu i wpłacę 10 tys. zł na Dom Małego Dziecka w Wałbrzychu - oświadczył Krzyżanowski.
Redakcja magazynu "Odkrywcy" wydała oświadczenie
Jeśli natomiast nie będzie tunelu, bramy i wagonów, to 10 tys. zł na dom dziecka miałby wpłacić Motak. Rozstrzygnięcie zakładu ma nastąpić do końca marca 2026 roku. Oświadczenie w tej sprawie wydała również redakcja magazynu "Odkrywcy". "Poszukiwania zabytków, reliktów przeszłości, pozostałości infrastruktury wojennej czy obiektów podziemnych nie są żadnym estradowym widowiskiem. To pasja, a nawet misja, wymagająca wiedzy, odpowiedzialności i pokory" - czytamy.
W dalszej części oświadczenia dodano: "Publiczne deklaracje o paradowaniu z kartką sprowadzają całą dyskusję o dolnośląskich kulisach historii do poziomu ulicznej prowokacji. Przenoszą uwagę z faktów na popisy i osobiste ambicje. Podważają zaufanie do tysięcy pasjonatów historii. Zmieniają poszukiwania w teatrzyk upokorzeń". Zaapelowano o kulturę pracy, o szacunek do zabytków - i do siebie nawzajem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET