`

28-letni sierżant sprawcą strzelaniny w bazie wojskowej w stanie Georgia

1 min. czytania
07.08.2025 02:16
Obserwuj nas na Google

Sprawcą środowej strzelaniny w bazie Fort Stewart w Georgii, w wyniku której rannych zostało pięciu żołnierzy, był 28-letni sierżant Quornelius Radford - przekazało amerykańskie wojsko. Żołnierz został zatrzymany, a motywy jego działania pozostają na razie nieznane.

Jak poinformował na konferencji prasowej gen. John Lubas, dowódca 3. dywizji piechoty US Army, sprawca strzelaniny oddał strzały z broni osobistej, raniąc pięciu innych żołnierzy. Dodał, że sierżant Quornelius Radford był wcześniej karany za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwym, lecz dowódcy jednostki o tym nie wiedzieli, jak również nie wiedzieli o jego innych problemach dyscyplinarnych. Śledczy wciąż próbują ustalić motyw jego działania.

Radford służył w wojsku od 2018 r. i pełnił funkcje logistyka.

Gen. Lubas powiedział, że tuż po tym, jak sierżant zaczął strzelać, został powalony i obezwładniony przez innych żołnierzy. Ofiary napastnika trafiły do szpitala z ranami postrzałowymi, ich stan jest stabilny.

Z powodu zagrożenia przez ponad godzinę baza Fort Stewart była w środę zamknięta. Zamknięto także trzy szkoły położone na terenie bazy. AP podała, że w placówkach uczy się 1,4 tys. uczniów.

O strzelaninie został powiadomiony prezydent USA Donald Trump - poinformowała rzecznika Białego Domu Karoline Leavitt.

Fort Stewart znajduje się około 60 km na południowy zachód od Savannah. To największa baza wojskowa w USA na wschód od Mississippi. Stacjonuje w niej około 15 tys. żołnierzy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET