Ola Klis opublikowała prośbę na swoim facebookowym profilu:
"Jeśli ktokolwiek trafi na moich rodziców, proszę dajcie mi znać" - czytamy w poście. Zamieściła tam również zdjęcie Angeliki i Marcina Klisów, zrobione tego samego dnia, co może wskazywać na to, jak są teraz ubrani.
- Ciocia z wujkiem zawieźli Olę i jej młodszą siostrę Patrycję na koncert - na co dzień mieszkają w Yorku. Potem mieli je odebrać sprzed wejścia na koncert, ale się nie udało. To zdjęcie, które Ola dodała do swojego apelu, ciocia zrobiła ledwie godzinę przed końcem koncertu - mówi Wirtualnej Polsce Natalia, kuzynka Oli, która kontaktowała się z nią.
Córka państwa Klisów obdzwoniła wszystkie okoliczne szpitale, ale w żadnym z nich nie było jej rodziców. Przypomnijmy, że w oficjalnym komunikacie nie było informacji o Polakach wśród ofiar. Polski MSZ jest w kontakcie ze swoim brytyjskim odpowiednikiem oraz tamtejszymi służbami. Na razie brak jednak konkretnych wieści.
W poniedziałkowym wybuchu w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena, tuż po zakończeniu koncertu Ariany Grande, zginęły co najmniej 22 osoby, w tym dzieci, a 59 ludzi zostało rannych. Wybuch jest traktowany przez brytyjską policję jako atak terrorystyczny.
RadioZET.pl/wp.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET