Cyklon Idai w Mozambiku. ''Blachy latały jak prześcieradła i odcinały ludziom głowy'' [WIDEO]

Dominik Gołdyn
1 min. czytania
19.03.2019 23:12
Obserwuj nas na Google

Cyklon Idai, który nawiedził pod koniec ubiegłego tygodnia Mozambik i Zimbabwe pozbawił życia około tysiąca osób. Skala katastrofy jest ogromna, a kolejni obywatele Mozambiku oczekują pomocy i ratunku. 

fot. PAP/EPA

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Cyklon Idai zniszczył w 90 procentach drugie co do wielkości miasto w Mozambiku, półmilionową Beire oraz jej okolice. Kataklizm pozbawił miasto elektryczności, spowodował zamknięcie lotniska i odciął drogi prowadzące do reszty kraju. W Beirze zginęło co najmniej 55 osób.

Według mozambickiego Instytutu ds. katastrof żywiołowych w regionie Beiry bez dachu nad głową pozostaje ponad 10 tys. ludzi. 873 domy zostały całkowicie zniszczone.

W niedzielę wieczorem minister środowiska Mozambiku Celso Correia wyraził opinię, że była to "najgorsza katastrofa naturalna" w historii kraju, często nawiedzanego przez gwałtowne kataklizmy. W tym biednym południowoafrykańskim kraju powodzie w 2000 roku zabiły 800 osób.

''Tysiące dzieci mieszkało na terenach całkowicie pochłoniętych przez wodę. W wielu miejscach nie widać nawet dachów ani koron drzew. W innych rejonach ludzie przywiązują się do dachów, rozpaczliwie czekających na uratowanie” - podaje CNN

Potężny cyklon uderzył w Europę. Brak prądu i pozamykane szkoły

Mieszkańcy Beiry w rozmowie z AFP powiedzieli, że wiele ludzi ginęło przez latające blachy z dachów niektórych domów.

- Latały jak prześcieradła i odcinały ludziom głowy. Ludzie są tu bardzo źli. Niektórzy są w szpitalu. Nie mamy tu żadnej pomocy. Jemy źle, źle śpimy i nie mamy domów - powiedział Rajino Paulino.

Władze zaapelowały, aby ochotnicy pospieszyli na pomoc bezdomnym. Wezwały też do zorganizowania zbiórki żywności, wody, odzieży i namiotów. 

RadioZET.pl/CNN/PAP/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET