Koszmarna śmierć ciężarnej Wiktorii. "Ciało znaleziono w objęciach męża"
Wiktoria i jej mąż Bohdan zginęli w przeprowadzonym w poniedziałek rano przez Rosjan ataku dronów kamikadze na Kijów. 34-letnia kobieta spodziewała się dziecka. Była w szóstym miesiącu ciąży. Jej znajomi opowiedzieli o tragicznych okolicznościach jej śmierci.
Kobieta w szóstym miesiącu ciąży zginęła wraz z mężem w rosyjskim ataku drona kamikadze na Kijów. Ukraińskie media podają, że ofiara to 34-letnia Wiktoria Zamchenko, która była cenioną somelierką. Pracowała w sieci sklepów z winem w Kijowie.
“To jest Wiktoria. Dziś zmarła w Kijowie. Jej koledzy piszą, że jej ciało znaleziono w objęciach ukochanego męża Bohdana (…). Była w ciąży. Oczekiwali dziecka” - napisała na Twitterze działaczka na rzecz praw człowieka Ołeksandra Matwijczuk z Centrum Wolności Obywatelskich. Aktywistka dodała, że “ich kot był z nimi w budynku zaatakowanym rosyjskim dronem”.
34-letnia Wiktoria Zamchenko zginęła z mężem w ataku na Kijów. Była w ciąży
Jak podał ukraiński portal TSN, powołując się na źródła w policji, Wiktoria i Bohdan mieli po 34 lata. Informację o śmierci kobiety w ciąży i jej męża potwierdził mer Kijowa Witalij Kliczko oraz doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.
Wiktoria niedługo po rozpoczęciu przez Rosjan inwazji, w marcu 2022 roku, napisała w mediach społecznościowych post, w którym podzieliła się swoimi obawami w związku z wojną i niepewną przyszłością. Tęskniła za swoją pracą i zespołem. Jesienią doczekała się powrotu do sklepu z winami, w którym organizowała imprezy z degustacją. Zginęła 17 października.
Rosjanie do poniedziałkowego ataku na stolicę Ukrainy użyli 28 dronów kamikadze produkcji irańskiej. Jeden z nich uderzył w budynek mieszkalny. - Spod gruzów wydobyto ciała czterech ofiar - poinformował Anton Heraszczenko z MSW Ukrainy. Oprócz młodego małżeństwa spodziewającego się dziecka zginęła też kobieta urodzona w 1963 roku, mężczyzna urodzony w 1955 roku.
RadioZET.pl/TSN.ua/Ukrainska Prawda/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET