Norwegia podnosi gotowość bojową. "Musimy być czujni"
Norwegia podniosła w poniedziałek gotowość bojową - podała agencja AFP. Jednocześnie rząd w Oslo zapewnił, że nie doszło do żadnego konkretnego wydarzenia, które jest z tym związane.
Norwegia, która w arktycznej części graniczy z Rosją, zdecydowała o podniesieniu gotowości swojej armii. Premier kraju Jonas Gahr Støre podczas konferencji prasowej w Oslo oświadczył, że powodem jest dynamiczna sytuacja międzynarodowa i wojna w Ukrainie.
- Znajdujemy się w najpoważniejszej sytuacji w zakresie polityki bezpieczeństwa od kilkudziesięciu lat – mówi premier Norwegii Jonas Gahr Støre na konferencji prasowej. Dodał, że nie ma powodów, aby sądzić, że Rosja może wciągnąć Norwegię w swoje działania wojenne. - Ale musimy być czujni - dodał.
Norwegia reaguje na rosyjskie zagrożenie
Decyzja o zwiększeniu gotowości bojowej będzie obowiązywać od 1 listopada. Norwegię martwi nie tylko wojna w Ukrainie, ale i prowokacje, takie jak wysadzenie rurociągów Nord Stream.
- Jeszcze przed wybuchem wojny rząd rozpoczął prace nad wzmocnieniem gotowości w Norwegii. Robiliśmy to kilka razy po wybuchu wojny - dodał Jonas Gahr Støre.
RadioZET.pl/AFP/NRK.no
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET