Zaginiona 12-latka odnaleziona ranna. Nie mogła się ruszać
12-latka z Ornontowic pod Mikołowem na Śląsku zaginęła w poniedziałek. Dziewczynka nie wróciła po szkole do domu. Odnaleziono ją jeszcze tego samego dnia wieczorem. 12-latka była ranna i nie mogła się poruszać.
12-latka z Ornontowic skończyła w poniedziałek lekcje o godzinie 14. Cztery godziny później jej zaniepokojona matka zgłosiła na policję zaginięcie dziecka. Służby rozpoczęły poszukiwania, a Komendant Powiatowy Policji w Mikołowie ogłosił alarm dla całej jednostki.
Poszukiwania trwały dwie godziny. Wieczorem do jednego z patrolujących teren policjantów podbiegł mężczyzna, mówiąc o rannym dziecku leżącym za budynkiem sklepu spożywczego. Okazało się, że to zaginiona 12-latka.
12-latka spadła z wysokości 10 metrów
Dziewczynka była przytomna, ale nie mogła się ruszać, była wyziębiona i nie była w stanie wezwać pomocy. Jak tłumaczyła później policjantom, po lekcjach poszła bawić się ze znajomymi na kolejowym nasypie. Chwilę po tym, jak się z nimi rozstała, schodząc ze skarpy, poślizgnęła się i spadła z wysokości około 10 metrów.
12-latka z potłuczeniami trafiła do szpitala, ale jej życiu ani zdrowiu nic nie zagraża.
Zaginęła 13-letnia Justyna. Wyszła z domu i nie dotarła do szkołyRadioZET.pl/Policja Śląska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET