Niezwykła historia z Kalifornii. Klacz przetrwała pożar, bo weszła do basenu
Była bliska śmierci, ale przetrwała, bo udało jej się wejść do przydomowego basenu. Drżącą klacz w zniszczonym przez pożary miasteczku Paradise w Kalifornii znalazł jeden z mieszkańców.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Koń uciekał przed śmiercionośnym pożarem, przedzierając się przez północną Kalifornię. W końcu ukrył się w basenie – donoszą media w USA.
Zwierzę znalazł jeden z mieszkańców Paradise, Jeff Hill. Chciał sprawdzić, czy dom sąsiadów nadal stoi. W znajdującym się w ogrodzie basenie zauważył przerażoną klacz. Koń drżał, utknął w osłaniającym basen pokrowcu. Prawdopodobnie tylko dzięki temu nie utonął.
„Natknęliśmy się na klacz, która już się poddała, miała w oczach klęskę” – napisał później na Facebooku Jeff Hill.
Nie wiadomo, jak długo zwierzę było w basenie. Jeff Hill, z pomocą przyjaciela, zdjął pokrowiec i pomógł klaczy wyjść z basenu.
„Wyszła, otrząsnęła się, przez kilka minut okazywała nam wdzięczność i odeszła z zapewnieniem, że wszystko jest w porządku” – dodał Hill w swoim poście.
Jak stwierdził, „był to przebłysk radości pośród ogromnego smutku”.
Tragiczne pożary w Kalifornii: dziesiątki ofiar, ponad setka poszukiwanychPożary w Kalifornii zabiły już co najmniej 58 osób, z czego 56 w okolicach Paradise. Około 130 osób nadal jest poszukiwanych. Wielu mieszkańców w czasie ewakuacji nie było w stanie zabrać ze sobą zwierząt.
RadioZET.pl/Time/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET