Starsza pani skarżyła się na samotność. Z pomocą przyszli… karabinierzy
Samotność szczególnie mocno doskwierała w święta 90-letniej niedołężnej starszej pani z okolic Neapolu. W wigilijny wieczór zadzwoniła do karabinierów tylko po to, by z kimś porozmawiać. Niespodziewanie funkcjonariusze złożyli jej wizytę.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Starsza pani z Marano di Napoli zadzwoniła do centrali karabinierów w poniedziałek.
„Chcę trochę porozmawiać, jestem sama, moje dzieci są daleko” – miała powiedzieć do funkcjonariuszom, a jej słowa przytoczyły lokalne media z południa Włoch.
Przez telefon opowiedziała o swoim stanie zdrowia i samotności w wieczór, gdy rodziny zasiadają do wspólnej kolacji. Jej historia tak poruszyła będących na służbie karabinierów, że postanowili pójść do niej z wizytą.
U starszej pani karabinierzy spędzili dłuższą chwilę, sprawdzili, w jakich warunkach żyje i w jakim jest stanie zdrowia. O tym, że kobieta potrzebuje wsparcia, powiadomili też opiekę społeczną.
Na Facebooku podziękował im minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini.
Włoskie media przypominają, że podobna sytuacja wydarzyła się w Neapolu latem, kiedy 92-letnia zadzwoniła do karabinierów i zgłosiła kradzież w swoim domu. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, przyznała, że wprowadziła ich w błąd, bo bardzo potrzebowała towarzystwa.
Zdradzona żona doniosła na męża. Teraz kłopoty ma ponad 40 osóbRadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET