Alarmujące wezwanie szefa NATO. "Rosja produkuje więcej broni, niż myśleliśmy"
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wezwał członków Sojuszu do czterokrotnego zwiększenia wydatków na obronę powietrzną. - Niebezpieczeństwo nie zniknie, nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie - ostrzegł Rutte.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Do czego wezwał członków NATO sekretarz generalny Sojuszu.
- w jakim stopniu członkowie NATO powinni zwiększyć zdolności obrony powietrznej.
- Jak Rosja zareagowała na plany NATO.
NATO wzywa do zwiększenia wydatków na obronę powietrzną
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wezwał w poniedziałek kraje Sojuszu do czterokrotnego zwiększenia wydatków na obronę powietrzną - poinformowała agencja AFP. - Musimy dokonać ogromnego skoku w naszej zbiorowej obronie. (...) Faktem jest, że niebezpieczeństwo nie zniknie, nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie - powiedział Rutte na konferencji zorganizowanej przez think tank Chatham House.
- NATO potrzebuje 400-procentowego zwiększenia zdolności (w zakresie) obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Widzimy na Ukrainie, jak Rosja sieje terror z nieba, więc musimy wzmocnić tarczę, która chroni naszą przestrzeń powietrzną - podkreślił, przypominając, że Rosja nawiązała współpracę z Chinami, Koreą Północną i Iranem.
- [Rosja] produkuje więcej broni, niż myśleliśmy - mówił Rutte. - Jeśli chodzi o amunicję, Rosja produkuje jej w ciągu trzech miesięcy tyle, ile całe siły NATO wytwarzają w ciągu roku - dodał.
Szef NATO spotkał się w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który, jak dotąd, zobowiązał się do zwiększenia przez stronę brytyjską wydatków na obronę do 2,5 proc. PKB do 2027 r. i do 3 proc. PKB po tym terminie.
Rosja reaguje na plany NATO. "Instrument agresji i konfrontacji"
Fragmenty przemówienia Ruttego na konferencji think tanku Chatham House zostały ujawnione jeszcze przed jego wystąpieniem w poniedziałek. Natychmiast odniosły się do niego władze Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił, że plany zwiększenia wydatków NATO na obronę powietrzną mają konfrontacyjny charakter i będą kosztowne dla europejskich podatników. Według Pieskowa NATO "zrzuciło maskę" i dowiodło, że jest "instrumentem agresji i konfrontacji", a nie "utrzymania stabilności i bezpieczeństwa na kontynencie".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET