Brutalne zatrzymania po śmierci Nawalnego. Policja wbiła twarz mężczyzny w zaspę

2 min. czytania
19.02.2024 17:11
Obserwuj nas na Google

W całej Rosji zatrzymano kilkaset osób, które chciały oddać cześć Aleksiejowi Nawalnemu, który zmarł w koloni karnej na północy kraju. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak brutalnie policja postępuje z protestującymi. 

Zatrzymania po śmierci Nawalnego
fot. Twitter/@Sota_Vision

Informacja o śmierci Aleksieja Nawalnego wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Opozycjonista, który jawnie sprzeciwiał się polityce Kremla spędził trzy lata w kolonii karnej na północy Rosji. Służba więzienna poinformowała o jego zgonie w piątek 16 lutego. Zwolennicy Nawalnego twierdzą, że Moskwa "zaciera ślady", argumentując, że ciało 47-latka wciąż nie zostało wydane rodzinie. Nie ma też pewności, gdzie się znajduje. 

Rosja po śmierci Nawalnego. Setki osób zatrzymanych

Gdy tylko informacja o śmierci Nawalnego wyszła na jaw, w wielu miejscach w całej Rosji pojawiły się osoby, które chciały oddać hołd opozycjoniście. Obywatele zbierają się w symbolicznych miejscach, by złożyć kwiaty i znicze. To nie podoba się oczywiście władzy, która do tłumienia protestów wykorzystuje policję. 

Rosyjski portal fontanka.ru przekazał, że w samym tylko Petersburgu zatrzymano 175 osób. Władze zarzucają im wykroczenie, jakim ma być obecność w miejscu publicznym, która spowodowała naruszenie porządku publicznego. Zatrzymani mogą zostać ukarani grzywną do 20 tys. rubli (ponad 870 zł), pracą przymusową lub 15-dniowym aresztem. Statystyki mówią, że łącznie w całej Rosji aresztowano kilkaset osób. 

Brutalność rosyjskiej policji. Wbili jego głowę w zaspę

W sieci pojawiło się też nagranie, na którym widać brutalność rosyjskiej policji wobec osób, które chciały oddać hołd Nawalnemu. Mężczyzna, którego widzimy na nagraniu został zatrzymany pod tzw. Ścianą Smutku - miejscem symbolizującymi ofiary zbrodni z czasów stalinowskich i represji stosowanych przez Związek Radziecki.

Redakcja poleca

Na filmie mężczyzna jest prowadzony przez kilku policjantów. W pewnym momencie mundurowi przewracają go na ziemię i dosłownie wbijają jego głowę w zaspę śniegu. Następnie łapią - jak się wydaje nieprzytomnego mężczyznę - i przenoszą go do radiowozu. Nie jest jasne, co się z nim stało po brutalnej interwencji. Rosyjskie media donoszą, że zatrzymany chciał tylko złożyć kwiaty w hołdzie Nawalnemu.

Śmierć Aleksieja Nawalnego. "Zabił go Władimir Putin"

Komunikaty rosyjskiej służby więziennej sugerują, że przyczyną śmierci Nawalnego był zakrzep krwi. Komentatorzy z całego świata są jednak zgodni i twierdzą, że "to Władimir Putin zabił opozycjonistę". W poniedziałek szef unijnej dyplomacji Josep Borrell zapowiedział, że UE nałoży sankcje na Rosję w związku ze śmiercią Nawalnego.

W internecie pojawiło się też nagranie oświadczenia Julii Nawalnej, która zapewnia, że będzie kontynuowała dzieło męża. Wezwała też Rosjan do zjednoczenia się. - Będę dalej walczyć o nasz kraj i wzywam, byście stanęli obok mnie - mówiła żona Nawalnego. Dodała też, że ujawni sprawców morderstwa jej męża i sposób, w jaki został zabity.

Źródło: Radio ZET/fontanka.ru/Twitter

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET