Nawalny zmarł wcześniej? W kolonii karnej nie działały kamery. Więzień widział FSB
Meduza podaje, że do śmierci Aleksieja Nawalnego mogło dojść wcześniej, niż podały władze. W sprawie pojawiają się nowe, szokujące ustalenia. Jeden z więźniów miał widzieć w kolonii karnej agentów Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), policji politycznej Putina.
Pojawiają się nowe, nieoficjalne ustalenia w sprawie śmierci rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Jak podaje portal Meduza, zamieszanie w kolonii karnej zaczęło się już w czwartek, czyli dzień przed podawaną przez reżimowe władze datą śmierci Nawalnego.
Jeden z więźniów miał przekazać informacje, że godzinach rannych, w piątek 16 lutego, nikt nie widział w kolonii karnej karetek pogotowia. Pojawiły się one dopiero wtedy, gdy krążyła już informacja o śmierci Nawalnego.
Nawalny zmarł wcześniej? W kolonii karnej nie działały kamery
Meduza zwraca uwagę, że co najmniej jeden szczegół nie pasuje do informacji podawanych przez władze. Przekazały one, że Nawalny zasłabł po spacerze i od razu stracił przytomność. Na miejsce - jak podają rosyjskie źródła - przyjechała karetka, ale reanimacja opozycjonisty nie powiodła się.
Nawalny mówił kiedyś, że spacery w karcerze zaczynały się wcześnie rano. Podawana godzina, podczas której opozycjonista miał poczuć się źle, nie zgadza się z panującym w więzieniu harmonogramem.
Serwis Gulagu.net podał również, że 16 lutego w kolonii karnej nie działały niektóre kamery. Portal powołał się na dokumenty, do których dotarł. Co więcej, jak wynika z relacji jednego z więźniów, dwa wcześniej do łagru przyjeżdżali funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), policji politycznej Putina.
Przed trzema laty Nawalny został aresztowany i uwięziony po powrocie do kraju z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia, jak się powszechnie uważa, przeprowadzonej przez rosyjskie służby specjalne. W kolejnych wytaczanych przez władze procesach został łącznie skazany na ponad 30 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ Meduza
- Konfederacja pokazała koalicjanta, ale ten nic o tym nie wie. "Nie ma żadnego sojuszu"
- “Jeszcze będzie o mnie głośno. Wszyscy o mnie usłyszycie”. Czy 29-latek zaplanował swoje zaginięcie?
- Plan Kaczyńskiego: być jak Donald Trump
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET