Internet huczał od plotek ws. zdrowia Trumpa. Prezydent USA przerywa milczenia

2 min. czytania
03.09.2025 13:04
Obserwuj nas na Google

Donald Trump odniósł się do fali spekulacji o jego złym stanie zdrowia, a nawet o śmierci. Prezydent USA zapewnił, że czuje się dobrze i określił pogłoski mianem "fake newsów".

fot. Evan Vucci/East News/Jacquelyn Martin/Associated Press

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump dementuje plotki o swojej chorobie i nazywa je fake newsami, podkreślając, że czuje się lepiej niż kiedykolwiek.
  • Spekulacje na temat zdrowia Trumpa rozpoczęły się od zdjęć siniaków i obrzęków na jego ciele, a podsycane były przez komentarze wiceprezydenta USA J.D. Vance’a.
  • Rzeczniczka Białego Domu ujawniła, że USG wykazało u Trumpa przewlekłą niewydolność żylną, która nie zagraża jego zdrowiu ani sprawowaniu urzędu.

Donald Trump dementuje plotki o chorobie

W internecie w ostatnich dniach jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz było pytanie "czy Trump żyje". We wtorek 2 września prezydent USA zabrał głos. – Doniesienia o moim zdrowiu to fake newsy – oświadczył.

Trump dodał, że choć przez pewien czas nie pojawiał się publicznie, pozostawał bardzo aktywny. Na platformie Truth Social napisał, że "nigdy w życiu nie czuł się lepiej".

Redakcja poleca

Skąd wzięły się pogłoski o stanie zdrowia Trumpa?

Spekulacje zaczęły się od siniaka na dłoni Donalda Trumpa, który – jak zauważyli internauci – miał być maskowany makijażem. Później pojawiły się komentarze dotyczące obrzęków nóg.

Fot. Evan Vucci/Associated Press

Pogłoski spotęgowały słowa wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, który powiedział, że jest gotów przejąć urząd w razie tragedii. Jednocześnie zapewniał jednak, że prezydent "cieszy się niezwykle dobrym zdrowiem".

Biały Dom ujawnia diagnozę Trumpa 

Do sprawy odniosła się także Karoline Leavitt, rzeczniczka Białego Domu. – Wiem, że wiele osób spekulowało na temat siniaków i obrzęków nóg. Dlatego, w trosce o transparentność, prezydent poprosił mnie o udostępnienie notatki od jego lekarza – powiedziała.

Według komunikatu, badanie USG wykazało u Trumpa przewlekłą niewydolność żylną. Rzeczniczka podkreśliła jednak, że nie zagraża ona zdrowiu ani sprawowaniu urzędu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET