`

Kupił pocisk na bazarze. Okazało się, że to broń nuklearna

1 min. czytania
07.02.2024 11:47
Obserwuj nas na Google

Zardzewiała rakieta znaleziona w garażu w amerykańskim stanie Waszyngton okazała się pociskiem nuklearnym. Kulisy tej historii szokują.

Pchli targ
fot. Piotr Kamionka/REPORTER/East News

Do Muzeum Sił Powietrznych USA zgłosił się mężczyzna z Bellevue, który zaproponował przekazanie zabytkowej rakiety. Eksperci, którzy przybyli na miejsce, odkryli, że to… broń nuklearna.

Broń nuklearna w garażu

Mężczyzna, który chciał oddać eksponat do Muzeum Sił Powietrznych, tłumaczył, że rakieta należała do jego zmarłego niedawno sąsiada. Sąsiad kupił pocisk na wyprzedaży i przez lata trzymał go w garażu.

Bellevue Police Department
Fot.

Technicy policyjnego oddziału saperskiego w Bellevue powiedzieli, że to Douglas AIR-2 Genie – rakieta zaprojektowana do przenoszenia głowicy nuklearnej W25 o mocy 1,5 węzła. Ponieważ pocisk nie miał podłączonej głowicy bojowej, nie było zagrożenia eksplozją i eksponat mógł zostać oddany mężczyźnie, żeby ten przekazał go do muzeum. Rzecznik policji w Bellevue, powiedział, że to „w zasadzie zbiornik na paliwo rakietowe”.

Genie to „najpotężniejszy pocisk przechwytujący, jaki kiedykolwiek rozmieszczono w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych”. Jego produkcja zakończyła się w 1962 roku.

Źródło: Radio ZET/The Telegraph

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET