`

"Mamy powody do zbrojnej interwencji". Padła groźba z Białorusi

2 min. czytania
30.10.2023 09:21
Obserwuj nas na Google

Na Litwie zapadła decyzja o wprowadzeniu zakazu tranzytu białoruskich towarów przez granicę, co nie obyło się bez reakcji Mińska. - Taki krok stanowi agresję ekonomiczną - powiedział Paweł Murawiejka, pierwszy zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Białorusi. Stwierdził też, że daje to powody do zbrojnej interwencji. 

Aleksandr Łukashenka
fot. MIKHAIL METZEL/AFP/East News

Białoruś nie ukrywa swojego poparcia dla działań Kremla i samego Władimira Putina. To z kolei powoduje spięcia na arenie międzynarodowej. Ostatnio Litwa poinformowała o wprowadzeniu zakazu tranzytu białoruskich towarów przez granicę. Wywołało to agresywną reakcję strony białoruskiej. Paweł Murawiejka, człowiek Łukaszenki i zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Białorusi, cytowany przez Biełsat, zagroził "zbrojną interwencją".

Człowiek Łukaszenki grozi interwencją zbrojną na Litwie

- Litwa faktycznie zakazała nam transportu naszych towarów za granicę. Zgodnie ze wszystkimi normami prawa międzynarodowego, taki krok stanowi agresję ekonomiczną - powiedział. 

Redakcja poleca

Na tym jednak nie zakończył. - Z punktu widzenia banalnej logiki, mamy wszelkie powody, aby wyciągnąć siłą zbrojną tak ważny dla nas korytarz. Śmiem twierdzić, że w innych warunkach nikt na świecie by nas nie potępił. Ale nie w obecnych, gdy nasz kraj znajduje się pod bezprecedensową presją Zachodu - dodał.

Sankcje to "okupacja miejsca Białorusi na światowych rynkach"

Murawiejka negatywnie ocenił też Międzynarodową Organizację Pracy, która popiera sankcje wobec Białorusi. Jak stwierdził, w ten sposób "blokuje rozwój gospodarki kraju". Same sankcje określił jako "nieuczciwą konkurencję i "okupację miejsca Białorusi na światowych rynkach".

- Polityka sankcji miała negatywny wpływ na funkcjonowanie niektórych systemów finansowych. W szczególności transakcje w dolarach amerykańskich i euro stały się bardziej skomplikowane. Jednocześnie możliwości Chin stały się bardziej intensywne - powiedział, wychwalając chińskiego juana.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET