`

Nieudany atak. Rakieta spadła na szpital, zginęło 500 osób

PAP
2 min. czytania
18.10.2023 06:59
Obserwuj nas na Google

Wadliwa rakieta wystrzelona przez Palestyński Islamski Dżihad trafiła w szpital w Strefie Gazy. Obecne doniesienia mówią o około 500 zabitych osobach. Premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził, że odpowiadają za to "barbarzyńscy terroryści w Gazie".

Rakieta spadła na szpital
fot. Ariel Schalit/Associated Press/East News(zdj. ilustracyjne)

W oświadczeniu izraelskiego wojska oceniono „na podstawie analizy systemów IDF”, że „w kierunku Izraela wystrzelono rakiety, które przeleciały w pobliżu szpitala, gdy ten został trafiony” – przekazał portal Times of Israel.

Wojna w Izraelu. Rakieta zniszczyła szpital

„Według informacji wywiadowczych z kilku źródeł, jakie posiadamy, za nieudany atak (rakietowy), który uderzył w szpital, odpowiada organizacja Palestyński Islamski Dżihad” – dodano w komunikacie IDF.

Wcześniej izraelskie siły zbrojne poinformowały, że szpital „nie jest celem dla IDF”, a izraelskie media spekulowały, że przyczyną wybuchu mogła być wadliwa rakieta bojowników Hamasu.

Redakcja poleca

Zginęło 500 osób

Władze palestyńskie ogłosiły w środę, że w wyniku ostrzału z powietrza w szpitalu w mieście Gaza zginęło około 500 osób. Oskarżyły o ten atak Izrael, pod adresem którego wkrótce z wielu krajów popłynęły słowa potępienia.

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas ocenił to jako potworną zbrodnię i ludobójstwo. Iran nazwał atak „okrutną zbrodnią wojenną”, Turcja uznała, że świadczy on o "braku podstawowych ludzkich wartości". Liga Arabska wezwała zaś Zachód do „natychmiastowego powstrzymania tragedii (w Strefie Gazy)”.

Netanjahu obwinia terrorystów

Jeden z chirurgów pracujących w szpitalu powiedział w rozmowie z BBC, że część budynku się pali, zawalił się dach i wszędzie widać potłuczone szkło. 

Według innego lekarza, którego nazwiska nie podano, w szpitalu w centrum miasta Gaza chroniło się około 4 tys. osób. Obecnie placówka jest nieczynna w 80 proc., a setki osób zginęły lub zostały ranne w wybuchu.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził, że za wybuch odpowiadają "barbarzyńscy terroryści w Gazie". „Cały świat powinien wiedzieć: to barbarzyńscy terroryści w Gazie, a nie IDF, zaatakowali tamtejszy szpital. Ci, którzy mordowali nasze dzieci, zamordowali też swoje własne dzieci” – napisał Netanjahu w serwisie Twitter.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET