Polak postrzelony w Oslo. Wracał z żoną z jarmarku. "To było przerażające"
Strzelanina w Oslo. W niedzielę wieczorem strzały padły przy bramie Karl Johans, a sprawca celował bronią w stronę Polaków. - To było przerażające - mówił pan Łukasz, świadek zdarzenia, w rozmowie z norweskimi mediami.
Policja w Oslo wyjaśnia okoliczności strzelaniny, która miała miejsce w niedzielę wieczorem w okolicy bramy Karl Johans w centrum norweskiej stolicy. Anders Ronning z miejscowej policji poinformował, że jedna osoba została niegroźnie ranna w nogę przez rykoszet kuli, a służby szybko przejęły kontrolę nad sytuacją.
Bezpośrednimi świadkami dramatycznego zdarzenia byli Polacy. - To było przerażające, ale wszystko jest już w porządku - mówił pan Łukasz w rozmowie z TV2. Wraz z żoną pojawił się w niedzielny wieczór na jednym z jarmarków bożonarodzeniowych i wracali do domu, kiedy doszło do strzałów.
Oslo. Polak ranny w strzelaninie. "To było przerażające"
- Przechodziło trzech mężczyzn, którzy mówili, że boją się mojego psa i uważają, że był agresywny. Następnie podeszli bliżej i zaczęli mnie zaczepiać. Mój mąż powiedział: "Nie dotykajcie mojej żony!:. Potem podeszła kolejna osoba i padły strzały w kierunku stopy mojego męża - mówiła pani Karolina.
Policja podkreśliła, że incydent traktuje bardzo poważanie. Tym bardziej że sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, a strzały padły w bardzo ruchliwym miejscu w Oslo. Tego samego wieczora doszło do innej strzelaniny w dzielnicy Sinsen, ale służby nie widzą związku między dwoma przestępstwami.
Źródło: Radio ZET/TV2.no
- Porażające słowa Trumpa. "Naśladował Hitlera"
- "Zwycięstwo państwa nad złem". Mafijny budynek wyleciał w powietrze
- 18-letniej Poli nie udało się uratować. To były jej ostatnie SMS-y. Nowe fakty
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET