Prezydent Iranu i szef MSZ zginęli w katastrofie śmigłowca
- Wszyscy pasażerowie i załoga śmigłowca prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego zginęli w katastrofie - przekazał w poniedziałek rano szef irańskiego Czerwonego Półksiężyca Pir Hossein Kolivand. Maszyna rozbiła się o zbocze góry i całkowicie spłonęła.
Prezydent Iranu Ebrahim Raisi nie żyje. Zginął też szef MSZ
Prezydent Iranu Ebrahim Raisi, szef MSZ Hossein Amirabdollahian i kilku innych wysokich rangą przedstawicieli irańskich władz zginęli w katastrofie śmigłowca w pobliżu Dżolfy w irańskiej prowincji Azerbejdżan Wschodni - poinformował w poniedziałek rano irański Czerwony Półksiężyc.
- Podczas badań miejsca, w którym znajdują się szczątki rozbitego śmigłowca, żadnych oznak żywych pasażerów śmigłowca nie znaleziono - powiedział wcześniej Pir Hossein Kolivand.
Do katastrofy doszło, gdy prezydent Raisi wracał z uroczystości otwarcia tamy na rzece Araks na granicy Iranu i Azerbejdżanu, w której uczestniczył wraz z prezydentem tego drugiego państwa - Ilhamem Alijewem. W konwoju znajdowały się trzy helikoptery, dwa z nich bezpiecznie wróciły.
Helikopter z Raisim, ministrem spraw zagranicznym Hosseinem Amirem-Abdollahianem i innymi urzędnikami stracił kontakt w niedzielę po południu ok, 30 minut po wystartowaniu do irańskiego miasta Tabriz. Maszyna rozbiła się, a jej poszukiwania były utrudnione przez trudną sytuację pogodową, w tym gęstą mgłę. W poszukiwaniach helikoptera, którym podróżował prezydent i który rozbił się w górach na północnym zachodzie Iranu, brało udział wojsko i formacje Strażników Rewolucji.
Ok. 5:00 czasu polskiego ratownicy zlokalizowali wrak śmigłowca prezydenta Ebrahima Raisiego, który rozbił się w górach na północnym zachodzie Iranu. Jeden z ratowników miał powiedzieć, że "sytuacja nie wygląda dobrze". Następnie, kiedy udało się dotrzeć na miejsce, podano, że "nie ma oznak życia".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET