Rosjanie mobilizują nastolatków. "Okupanci sporządzają listy chłopców"

2 min. czytania
10.01.2023 08:29
Obserwuj nas na Google

Chłopcy w wieku 17-18 lat z okupowanej przez Rosję części Donbasu na wschodzie Ukrainy podlegają tzw. obowiązkowej rejestracji wojskowej. "Wróg planuje wysłać młodych mężczyzn na front tuż po ukończeniu przez nich szkół" - ostrzegł portal Centrum Narodowego Sprzeciwu, stworzony przez Siły Operacji Specjalnych ukraińskiej armii.

władimir putin
fot. PAP

Rejestracja dotyczy osób urodzonych w latach 2005-06 i zamieszkałych w obwodach donieckim i ługańskim. Według informacji przekazanych przez ukraiński ruch oporu na podbitych terytoriach, okupanci sporządzają listy chłopców, których można zmobilizować w ciągu najbliższych miesięcy.

"W pierwszej kolejności na pole walki trafią 18-latkowie, a zatem absolwenci szkół osiągający w tym roku pełnoletniość" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie rządowego serwisu Centrum Narodowego Sprzeciwu.

Redakcja poleca

Rosjanie mobilizują nastolatków z Donbasu

O desperacji Rosjan na zajętych obszarach Donbasu świadczą również doniesienia przekazane we wtorek przez ukraiński sztab generalny. W Gorłówce, kontrolowanej przez rosyjskie wojska od 2014 roku, zmobilizowano w minionym tygodniu około 30 mężczyzn, w tym czterech posiadających grupy inwalidzkie.

Rezerwiści zostali skierowani do jednostki wojskowej po zaledwie dwóch dniach przeszkolenia - oznajmiło dowództwo w Kijowie w porannym raporcie na Facebooku.

Jak dodano, mieszkańców Donbasu wezwano do wojska 6 stycznia, a zatem w Wigilię Bożego Narodzenia obchodzonego przez chrześcijan obrządków wschodnich.

Pierwsze informacje na temat osób niepełnosprawnych, które niezgodnie z prawem są powoływane do rosyjskiej armii, pojawiły się już w sierpniu. Jak donosiło wówczas Centrum Narodowego Sprzeciwu, takie praktyki stały się powszechne w okupowanym obwodzie ługańskim. We wrześniu sztab powiadamiał, że mobilizacja w Doniecku trwa nawet w szpitalach. Osoby chore i lżej ranne mają być od tamtego czasu przymusowo wysyłane na front.

RadioZET.pl/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET