Strzały pod Białym Domem. Agenci Secret Service musieli interweniować

1 min. czytania
09.03.2025 14:15
Obserwuj nas na Google

Jak podała agencja Reutera, doszło do strzelaniny pod Białym Domem. Mężczyzna, który miał wymachiwać bronią, został postrzelony przez agentów Secret Service. 

Interwencja służb przed Białym Domem
fot. DANIEL SLIM/AFP/East News
  • Agenci Secret Service postrzelili mężczyznę pod Białym Domem
  • Napastnik miał wymachiwać bronią, doszło do konfrontacji
  • Donald Trump przebywał w swojej rezydencji w Mar-a-Lago

USA. Interwencja służb przed Białym Domem

Do groźnego incydentu doszło w Waszyngtonie, gdzie agenci Secret Service postrzelili w niedzielę uzbrojonego mężczyznę w pobliżu Białego Domu. Jak przekazała agencja Reutera, napastnik miał wymachiwać bronią, kiedy tylko przedstawiciele służb się do niego zbliżyli.

Według oficjalnego komunikatu Secret Service doszło do "zbrojnej konfrontacji" między mężczyzną, który zbliżał się do Białego Domu, a funkcjonariuszami, którzy zadziałali zgodnie z protokołem i postrzelili napastnika. Mężczyzna trafił do szpitala.

Redakcja poleca

Zdaniem telewizji NBC, wcześniej policja zgłosiła w sobotę podróż "osoby o skłonnościach samobójczych", która wyruszyła z Indiany prawdopodobnie do Waszyngtonu.

Media zwracają również uwagę, że w momencie, w którym doszło do tego incydentu, Donalda Trumpa nie było w Białym Domu. Na weekend udał się do swojej rezydencji w Mar-a-Lago, o czym zresztą szeroko informowano.

Źródło: Radio ZET/Reuters

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET