Tajemniczy obiekt na plaży. Zagadka rozwiązana? "Jesteśmy prawie pewni"
Cylindryczny obiekt wielkości małego samochodu został znaleziony w niedzielę na plaży miasteczka Green Head na zachodzie Australii. Możliwe, że jest fragmentem indyjskiej rakiety - poinformowała we wtorek agencja AP.
Tajemniczy obiekt znaleziony na plaży na zachodzie Australii wywołał liczne spekulacje nt. tego, czym jest i skąd pochodzi. - To była spokojna noc. Dzieci kopały wokół tego (znaleziska) zamki z piasku - powiedział ABC Garth Griffiths, Australijczyk mieszkający niedaleko plaży. Tej samej nocy policja otoczyła kordonem znaleziony przedmiot i ostrzegła, że cylinder, jak go określono, może być potencjalnie niebezpieczny.
Pojawiły się nawet domysły, że obiekt nie pochodzi z Ziemi, jednak podejrzenia o jego nadnaturalnym pochodzeniu w poniedziałek rozwiała Australijska Agencja Kosmiczna (AAK). "Obiekt może pochodzić z zagranicznej rakiety nośnej" - napisała na Twitterze AAK. "Jesteśmy prawie pewni, opierając się na kształcie i rozmiarze, że jest to silnik (...) indyjskiej rakiety" - powiedziała ABC Andrea Boyd, inżynier z Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Tajemniczy obiekt na plaży w Australii. Jest hipoteza
Inną hipotezę postawiła dr Alice Gorman z australijskiego Uniwersytetu Flinders. Jej zdaniem wyłowiony w Green Heads przedmiot to fragment zbiornika paliwa rakiety, która została wystrzelona w kosmos ponad dekadę temu.
- Obiekt jest bardzo podobny do indyjskiej wieloczłonowej rakiety nośnej (PSLV), którą wystrzelono w 2010 roku - powiedziała portalowi news.com.au. Od wznoszących się rakiet oddzielają się w pewnym momencie zbiorniki paliwa i zwykle spadają do oceanu - dodała. Policja będzie pilnować obiektu, dopóki nie zostanie on zabrany z plaży, a następnie zutylizowany.
RadioZET.pl/PAP/AP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET