"Tam, gdzie stanie rosyjski żołnierz, to jest nasze". Putin grozi Ukrainie i mówi o wojnie światowej
Podczas Forum Ekonomicznego w Petersburgu Władimir Putin powtórzył swoją ideologiczną narrację: Rosjanie i Ukraińcy to ten sam lud, a cała Ukraina – jego zdaniem – należy do Rosji. Zapowiedział też katastrofalną odpowiedź w przypadku użycia brudnej bomby przez Kijów, skomentował sytuację gospodarczą i ocenił globalne ryzyko konfliktu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dokładnie powiedział Putin o "jednym narodzie” Rosjan i Ukraińców.
- Dlaczego ostrzegł przed "ostatnim błędem Ukrainy” i co miał na myśli.
- Jak Rosja postrzega sytuację w Iranie i dlaczego nie chce być mediatorem.
Rosja nie chce kapitulacji Ukrainy, ale "uznania faktów"
Putin, pytany o cele wojny przeciwko Ukrainie, odwołał się do rosyjskiego powiedzenia: – Tam, gdzie stanie stopa rosyjskiego żołnierza, to jest nasze. Dodał, że Moskwa nie domaga się formalnej kapitulacji Kijowa, ale oczekuje uznania "rzeczywistej sytuacji na froncie".
Rosyjski prezydent ostrzegł przed użyciem przez Ukrainę tzw. brudnej bomby. – To byłaby kolosalna pomyłka, być może ostatnia. Nasza odpowiedź byłaby katastrofalna – dla władz i, niestety, dla samej Ukrainy – zapowiedział.
Putin obawia się globalnego konfliktu
Zapytany o ryzyko wybuchu III wojny światowej, Putin przyznał, że rośnie potencjalne zagrożeniem światowym konfliktem. Rosyjski przywódca wymienił trzy główne ogniska zapalne. Wojnę jego kraju z Ukrainą, konflikt izraelsko-irański i sytuację wokół irańskich instalacji jądrowych, budowanych z pomocą Rosjan.
– To niepokojące. Mówię o tym bez ironii, bez żartów. Dzieje się to pod naszym nosem i nas bezpośrednio dotyczy – stwierdził Putin.
Rosja nie będzie mediatorem konfliktu Izraela z Iranem, ale rozmawia z obiema stronami
Putin zaznaczył, że Rosja nie ma ambicji odgrywać roli mediatora w konflikcie na Bliskim Wschodzie, ale utrzymuje kontakt z Izraelem i Iranem. – Przedstawiamy propozycje. Będziemy szczęśliwi, jeśli okażą się one atrakcyjne dla obu stron – powiedział.
Prezydent Rosji zapewnił, że Moskwa nadal wspiera irański program pokojowej energetyki jądrowej, m.in. przez budowę reaktora w Buszer. – Niezależnie od złożoności sytuacji, nie wycofujemy personelu – zaznaczył.
"Śmierć gospodarki Rosji przesadzona"
Putin odniósł się też do stanu rosyjskiej gospodarki w czasie wojny. – Doniesienia o jej śmierci są znacznie przesadzone – odpowiedział, parafrazując Marka Twaina.
Poinformował, że wzrost PKB w 2024 roku wyniósł 4,1 proc., a inflacja w 2025 roku może sięgnąć 7 proc. Dodał, że obecnie wynosi 9,5 proc., ale stopniowo spada.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET