Tragiczny finał zabawy Daniela i Stefana. Chłopcy nie żyją

2 min. czytania
12.07.2023 14:02
Obserwuj nas na Google

Daniel i Stefan, dwaj chłopcy z Rumunii, utonęli w zbiorników wodnym w prowincji Foggia we Włoszech. Służby zawiadomili rodzice, którzy znaleźli na brzegu kapcie swoich dzieci. Ciała 6- i 7-latka wyłowiono we wtorek wieczorem.

Zbiornik we wsi Fonterosa
fot. Twitter/vigilidelfuoco

Zaginięcie 6-letniego Daniela i 7-letniego Stefana zgłosili rodzice. We wtorek chłopcy bawili się na podwórku i w pobliżu domu we wsi Fonterosa w gminie Manfredonia nad Morzem Adriatyckim. Jak opisuje “Corriere della Sera”, znajduje się tam zbiornik wodny o wymiarach 40 na 40 metrów i głębokości około trzech metrów.

Na brzegu tego zbiornika znaleziono klapki dzieci. Natychmiast wezwano straż pożarną oraz nurków, którzy około północy wyłowili ciała 6- i 7-lata.

Redakcja poleca

Włochy. Dwoje dzieci utonęło w sztucznym zbiorniku 

Jeden z członków rodziny chłopców spekuluje, że doszło do nieszczęśliwego wypadku podczas zabawy. - Dzieci często bawiły się żabami. Mogli wpaść do wody, gdy za nimi gonili - powiedział wujek Daniela i Stefana, który jako jedyny z rodziny zabrał głos po tragedii. Według “Corriere della Sera” matka była tak wstrząśnięta, że nie była w stanie mówić.

Wujek chłopców powiedział też, że chłopcy mieli zakaz zbliżania się do zbiornika. - Wiedzieli, że to miejsce jest dla nich niebezpieczne i nie mogą tam chodzić - mówił. Jak pisze "Corriere della Sera", chłopcy mogli wejść do wody również po to, żeby się ochłodzić.

Prokuratura wszczęła dochodzenie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy mają zbadać m.in. kwestię zabezpieczenia terenu. Włoskie media donoszą, że w ogrodzeniu zbiornika była dziura, którą mogły przedostać się dzieci.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Corriere della Sera"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET