Tragiczny finał zabawy Daniela i Stefana. Chłopcy nie żyją
Daniel i Stefan, dwaj chłopcy z Rumunii, utonęli w zbiorników wodnym w prowincji Foggia we Włoszech. Służby zawiadomili rodzice, którzy znaleźli na brzegu kapcie swoich dzieci. Ciała 6- i 7-latka wyłowiono we wtorek wieczorem.
Zaginięcie 6-letniego Daniela i 7-letniego Stefana zgłosili rodzice. We wtorek chłopcy bawili się na podwórku i w pobliżu domu we wsi Fonterosa w gminie Manfredonia nad Morzem Adriatyckim. Jak opisuje “Corriere della Sera”, znajduje się tam zbiornik wodny o wymiarach 40 na 40 metrów i głębokości około trzech metrów.
Na brzegu tego zbiornika znaleziono klapki dzieci. Natychmiast wezwano straż pożarną oraz nurków, którzy około północy wyłowili ciała 6- i 7-lata.
Włochy. Dwoje dzieci utonęło w sztucznym zbiorniku
Jeden z członków rodziny chłopców spekuluje, że doszło do nieszczęśliwego wypadku podczas zabawy. - Dzieci często bawiły się żabami. Mogli wpaść do wody, gdy za nimi gonili - powiedział wujek Daniela i Stefana, który jako jedyny z rodziny zabrał głos po tragedii. Według “Corriere della Sera” matka była tak wstrząśnięta, że nie była w stanie mówić.
Wujek chłopców powiedział też, że chłopcy mieli zakaz zbliżania się do zbiornika. - Wiedzieli, że to miejsce jest dla nich niebezpieczne i nie mogą tam chodzić - mówił. Jak pisze "Corriere della Sera", chłopcy mogli wejść do wody również po to, żeby się ochłodzić.
Prokuratura wszczęła dochodzenie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy mają zbadać m.in. kwestię zabezpieczenia terenu. Włoskie media donoszą, że w ogrodzeniu zbiornika była dziura, którą mogły przedostać się dzieci.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET