Obserwuj w Google News

Wybory prezydenckie w Rumunii. Są wyniki exit poll

2 min. czytania
18.05.2025 20:39

Proeuropejski burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan wygrał wybory prezydenckie w Rumunii, zdobywając 54,9 proc. głosów - wynika z danych exit poll opublikowanych przez stację Digi24. Jego główny przeciwnik, lider skrajnie prawicowej partii AUR, George Simion, zdobył 45,1 proc. głosów.

Nicusor Dan
fot. Eduard Vinatoru/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto wygrał wybory prezydenckie w Rumunii.
  • Jak rozłożyły się wyniki w wyborach prezydenckich w Rumunii dla czołowych kandydatów.
  • Dlaczego wybory prezydenckie w Rumunii zostały powtórzone.

Wybory prezydenckie w Rumunii. Są wyniki exit poll

W drugiej turze powtórzonych wyborów prezydenckich w Rumunii zwyciężył Nicusor Dan - proeuropejski burmistrz Bukaresztu, osiągając wynik 54,9 proc. głosów. Jego rywali, lider radykalnie prawicowej partii AUR, George Simion, zdpbył 45,1 proc. – wynika z badań exit poll opublikowanych przez stację Digi24. Badania uwzględniają dane z godz. 20 (godz. 19 czasu polskiego) i nie obejmują diaspory.

Dlaczego powtórzono wybory prezydenckie w Rumunii?

Sąd Konstytucyjny unieważnił głosowanie w pierwszej turze z 24 listopada 2024 roku, które zakończyło się zwycięstwem Calina Georgescu - skrajnie nacjonalistycznego i słynącego z prorosyjskich wypowiedzi polityka, który według sondaży miał niskie poparcie. Do drugiej tury zakwalifikowała się także Elena Lasconi. To ona wyprzedziła faworyta - premiera Marcela Ciolacu. Zwycięstwo Georgescu wywołało szok i wiele kontrowersji. Jeden z kandydatów złożył skargę, po czym Sąd Konstytucyjny zarządził 28 listopada ponowne przeliczenie głosów oddanych w I turze. Wówczas pojawiły się domysły, że być może zostanie ona powtórzona. 2 grudnia sąd uznał wyniki I tury, nie zmieniając ich.

Redakcja poleca

Dwa dni później prezydent kraju Klaus Iohannis odtajnił dokumenty służb z posiedzenia Naczelnej Rady Obrony Narodowej. Wówczas pojawiły się poważne podejrzenia w sprawie możliwych nadużyć w trakcie kampanii Georgescu. Chodziło m.in. o niejasności w jej finansowaniu i możliwe wsparcie ze strony Rosji. Ostatecznie 6 grudnia Sąd Konstytucyjny unieważnił wybory, wydając bezprecedensowe orzeczenie. Wywołało to lawinę kontrowersji zarówno w kraju, jak i za granicą. Sąd Konstytucyjny postanowił, że proces wyborczy zostanie przeprowadzony od nowa w całości. Kandydatury Georgescu nie zarejestrowano.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET