Zełenski apeluje do Trumpa. "Zanim podejmie pan decyzję"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski apeluje do Donalda Trumpa, by ten na własne oczy przekonał się, jak wyglądają skutki rosyjskiej inwazji. Namawia prezydenta Stanów Zjednoczonych do odwiedzenia Ukrainy. - Proszę przyjechać, zobaczyć, a potem ruszajmy z planem zakończenia wojny - podkreślił.
- Rosja znów potężnie zaatakowała Ukrainę. Zełenski apeluje do Trumpa o wizytę, by przekonał się na własne oczy o skali zniszczeń
- Ukraiński przywódca podkreśla, jak ważna dla całego świata jest stanowcza reakcja na rosyjską agresję
- Zełenski odniósł się do słów Trumpa, który nazwał go w Białym Domu "dyktatorem"
Zełenski zaprasza Trumpa na Ukrainę
- Ale proszę, zanim podejmie pan jakąkolwiek decyzję, przed jakąkolwiek formą negocjacji, proszę przyjechać i zobaczyć ludzi, cywilów, żołnierzy, szpitale, kościoły, dzieci, ranne lub martwe. Proszę przyjechać, zobaczyć, a potem ruszajmy z planem zakończenia wojny - zaapelował do Donalda Trumpa w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla stacji CBS News Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy chce, aby Trump na własne oczy zobaczył spustoszenie wywołane rosyjską inwazją. Zapewnił, że Ukraińcy nie będą niczego specjalnie aranżować na pokaz, a amerykański przywódca może sam wybrać miejsca, które chciałby odwiedzić. Zełenski podkreślił jednocześnie skalę pomocy, jaką Ukraina otrzymała od USA - 175 mld dolarów, z czego większość pokryła koszty produkcji amerykańskiej broni.
- Nasz naród zapłacił najwyższą możliwą cenę. Nie ma wyższej ceny. Oddaliśmy wszystkie nasze pieniądze - wszystko, co mamy pod względem finansowym. Ale co najważniejsze, oddaliśmy [życie] naszego narodu - tłumaczył Zełenski.
Rosyjski atak rakietowy na Sumy. Co najmniej 34 osoby zginęły
Rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim w CBS News miała miejsce w jego rodzinnym mieście, Krzywym Rogu, jeszcze przed niedzielnym atakiem rakietowym na miasto Sumy na północnym wschodzie Ukrainy. W rosyjskim nalocie zginęły co najmniej 34 osoby, w tym dzieci. Ukraiński prezydent podkreślił znaczenie zdecydowanej reakcji i stawiania czoła rosyjskiej agresji, ostrzegając, że niepowodzenie w tym zakresie może doprowadzić do znacznej eskalacji konfliktu w kryzys globalny. Wołodymyr Zełenski zaapelował do Donalda Trumpa o odwiedzenie Ukrainy, by na własne oczy przekonał się o zniszczeniach spowodowanych inwazją Rosji. Wyraził nadzieję, że pomoże mu to zrozumieć konsekwencje wojny i rolę Putina.
Zełenski o "dyktatorze" i słowach Trumpa z Białego Domu
Wołodymyr Zełenski w rozmowie wyraził wdzięczność społeczności Stanów Zjednoczonych za silne wsparcie. Nie krył swego jednoznacznego stosunku do Władimira Putina, jednak podkreślił, że nie można rezygnować z wysiłków na rzecz zakończenia wojny. Zapytany o komentarz Trumpa, który nazwał go w Białym Domu "dyktatorem" i powiedział, że to Kijów rozpoczął wojnę, Zełenski stwierdził, że "rosyjski punkt widzenia przeważa w Stanach Zjednoczonych". - To pokazuje ogromny wpływ rosyjskiej polityki informacyjnej w Ameryce, na politykę Stanów Zjednoczonych - ocenił ukraiński przywódca.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET