"Grunt się osunął". Dramatyczna akcja ratunkowa. Para topiła się w rzece
Ten spacer dla małżeństwa z Golubia-Dobrzynia (województwo kujawsko-pomorskie) mógł zakończyć się tragicznie. Podczas przechadzki dziką plażą nad Drwęcą pod 43-latką osunął się grunt. Kobieta wpadła do wody, a nurt rzeki porwał też jej męża, który rzucił się na pomoc. W wodzie spędzili kilkadziesiąt minut i niewiele brakowało do tragedii. Uratował ich wezwany na miejsce policjant, wspólnie z przepływającym akurat w pobliżu kajakarzem.
Dwie osoby topiły się w Drwęcy. Akcja policji z Golubia-Dobrzynia
Tonące w Drwęcy w Golubiu-Dobrzyniu (około 40 km od Torunia) małżeństwo zauważyła będąca w pobliżu 59-latka, która usłyszała wołanie o pomoc. To ona zaalarmowała policję. W chwili zgłaszania para znajdowała się na wysokości cmentarza przy ulicy Kościelnej. Na miejsce natychmiast został skierowany mł. asp. Przemysław Zając z ogniwa patrolowo-interwencyjnego.
"Na miejscu policjant szybko zorientował się w sytuacji i pobiegł w stronę miejsca, skąd dobiegało wołanie. Bez problemu zauważył w wodzie dwie osoby. Mężczyzna utrzymywał głowę kobiety nad wodą, a drugą ręką utrzymywał nad powierzchnią pysk psa, który również się podtapiał" - relacjonują policjanci z Golubia-Dobrzynia.
Para nie mogła samodzielnie wydostać się na brzeg z uwagi na silny nurt. Według relacji policji byli spychani coraz głębiej w koryto rzeki, przez co groziło im coraz większe niebezpieczeństwo. Przybyły na miejsce funkcjonariusz bez wahania wskoczył do wody i popłynął im na ratunek, ale i jemu silny nurt dał się we znaki, uniemożliwiając zbliżenie się do wołającej o pomoc pary. Nie wiadomo jak skończyłaby się ta sytuacja, gdyby akurat nie przepływał tędy kajakarz, który pomógł policjantowi w dotarciu do tonących i wydostaniu ich na brzeg. W tamtej chwili małżeństwo było w wodzie już od kilkudziesięciu minut.
43-letnia kobieta po wydostaniu z wody została zabrana do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. "Według relacji mężczyzny spacerował on z żoną i z psem przy dzikiej plaży. W pewnym momencie grunt pod nogami kobiety się osunął, w wyniku czego przewróciła się i wpadła do wody. Niestety porwał ją nurt rzeki, co zapoczątkowało serię zdarzeń" - wyjaśniają policjanci Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu.
Źródło: Radio ZET / Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET