Duży problem w dolnośląskich szkołach. "Młodzi ludzie nie widzą możliwości"
Na Dolnym Śląsku brakuje nauczycieli. Tylko w tym regionie przed rozpoczęciem roku szkolnego jest około tysiąc wakatów. Poszukiwani się specjaliści od przedmiotów ścisłych, ale nie tylko. Z danych opublikowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego wynika, że w Polsce braki kadrowe w oświacie są na tyle duże, iż obecnie jest ponad 20 tysięcy wakatów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zarobki zniechęcają młodych nauczycieli do pracy w zawodzie.
- Co obejmuje program "Małe Szkoły" przygotowany przez Ministerstwo Edukacji.
- Które żądania ZNP są kluczowe podczas manifestacji nauczycieli.
Brakuje nauczycieli na Dolnym Śląsku. Masa wolnych wakatów
"Nauczyciel fizyki", "Nauczyciel matematyki", "Nauczyciel informatyki" - takich i podobnych ofert na portalach z ogłoszeniami na Dolnym Śląsku jest mnóstwo. Brak chętnych do pracy w szkołach to problem, z którym dyrektorzy placówek muszą się mierzyć praktycznie co roku. Tymczasem do oficjalnego rozpoczęcia roku szkolnego pozostał niecały tydzień. W wyszukiwarce ofert dostępnej na stronie kuratorium oświaty po ustawieniu filtrów na "nauczyciel w woj. dolnośląskim" wyświetla się 319 wyników. Po zmianie ustawień na "nauczyciel przedmiotu lub zajęć" wyświetla się aż 766 ofert.
Jak twierdzi Andrzej Mikieko, dyrektor szkoły podstawowej w podwrocławskim Rzeplinie, poszukiwani są przede wszystkim nauczyciele matematyki, fizyki czy chemii. Sam zatrudniłby jeszcze psychologa, ale tych także brakuje. - Coraz więcej jest orzeczeń i różnych opinii, dostosowanie tego wszystkiego, znalezienie odpowiednich pracowników jest to sporym wyzwaniem - powiedział dyrektor w rozmowie z TVP3 Wrocław. - Młodzi ludzie po studiach nie widzą tu możliwości dużych zarobków. U nas początkowy nauczyciel niestety nie zarabia dostatecznie - dodał. Jak na razie najczęściej puste okienka w grafikach dyrektorzy szkół zapełniają nadgodzinami.
Nauczyciele szykują manifestację
Zdaniem wielu nauczycieli jednym z czynników, który może zniechęcać do wykonywania tego zawodu, są zarobki. "Młodzi nauczyciele wciąż zarabiają za mało. Zarobki w oświacie są nieatrakcyjne i nie przyciągają młodych do pracy w tym zawodzie" - powiedział pan Dariusz, cytowany na stronie ZNP. Kolejnym problemem jest kryzys demograficzny. W tym roku do Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty wpłynęło trzydzieści wniosków od gmin dotyczących likwidacji szkół. - Ministerstwo Edukacji przygotowało program "Małe Szkoły". Jest to projekt dofinansowania szkół małolicznych. Gminy mogą ubiegać się o środki i wspomagać się finansowo w prowadzeniu szkół, bo koszt ich prowadzenia jest ogromny - stwierdziła Ewa Skrzywanek, Dolnośląski Kurator Oświaty, cytowana przez TVP3 Wrocław.
W związku z małymi zarobkami, ale nie tylko Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił manifestację, która odbędzie się 1 września o godz. 11:00 w Warszawie przy al. J. Ch. Szucha 25. Przedstawiciele związku domagają się m.in. 10 proc. podwyżki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli oraz pracowników oświaty i nauki, podniesienia prestiżu zawodu, realnej ochrony prawnej i uchwalenia obywatelskiej inicjatywy ZNP o powiązaniu wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław/ZNP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET