Pasażerowie easyJet głosowali, czy chcą lecieć uszkodzonym samolotem

13.06.2017 17:03

Do kuriozalnego zdarzenia doszło na pokładzie samolotu jednej z tanich linii lotniczych. O starcie maszyny z uszkodzonym silnikiem mieli zadecydować w głosowaniu podróżni.

Pasażerowie easyJet głosowali, czy chcą lecieć uszkodzonym samolotem

fot. Pixabay

8 maja, tuż przed startem lotu z Malagi do Bristolu, kapitan maszyny zgłosił wątpliwości co do sprawności obu silników. Pomimo ciężkiej pracy mechaników, załoga nie była w stanie zapewnić, że lot odbędzie się w pełni bezpiecznie. Jego bezproblemowość oceniła na 50 procent.

Kapitan samolotu poprosił więc, aby to pasażerowie poprzez głosowanie zadecydowali, czy powinien polecieć z uszkodzonym silnikiem. Na pokładzie maszyny wybuchła panika. Część wystraszonych osób poprosiła o natychmiastowe wypuszczenie z samolotu. W wyniku głosowania tylko kilkanaście osób opowiedziało się za kontynuowaniem podróży i startem z lotniska w Maladze.

Według relacji brytyjskich mediów, pasażerowie nie wiedzieli do końca, co dzieje się z maszyną. Pilot stwierdził, że do podjęcia absurdalnej decyzji został zmuszony dopiero pierwszy raz w swojej karierze, trwającej 37 lat.

RadioZET.pl/DG