800 plus. Morawiecki: sytuacja się odwróciła
Premier Mateusz Morawiecki odniósł się do krytyki pod adresem programu 500 plus, który od stycznia ma zmienić się w 800 plus. Szef rządu przyznał, że jednym z celów było zwiększenie dzietności – co się nie udało. Czy program należy więc kontynuować?
800 plus wciąż jeszcze stoi pod znakiem zapytania. Projekt ustawy wprowadzający podwyżkę został co prawda skierowany do Sejmu przez rząd, posłowie jednak jeszcze nad nim nie głosowali, przepisy nie są więc jeszcze przyjęte. Już pojawiły się za to poprawki, zmieniające datę wprowadzenia podwyżki oraz ograniczającą ją tylko dla osób pracujących. Co o celowości 500 plus powiedział premier Morawiecki?
500 plus a kwestia dzietności. Premier zabrał głos
- Z punktu widzenia społecznego, poprawy sytuacji gospodarczej rodzin wielodzietnych – bardzo się poprawiło, ten cel został osiągnięty. Nierówności dochodowe faktycznie spadły. Natomiast cele demograficzne, czyli zachęcenie Polek i Polaków do tego, żeby miały więcej dzieci – to absolutnie się nie udało – podsumował program „Rodzina 500 plus” w podcaście „Biznes. Między wierszami” prof. Jacek Tomkiewicz z Akademii Koźmińskiego. Ekspert ocenił także wpływ programu na rozwój gospodarczy oraz poziom inflacji.
- Uważam, że ta ustawa to najważniejsza umowa społeczna naszego rządu, bo to umowa z najmłodszym pokoleniem, przyszłością naszego kraju. Każda złotówka z budżetu, która wspiera rozwój tych dzieciaków, jest inwestycją w przyszłość także tych, którzy nie mają własnych dzieci - ocenił szef rządu.
Morawiecki zaznaczył, że w przestrzeni publicznej „bardzo często wracają tyrady o nieskuteczności programu”. - Najczęściej powtarzany argument to kwestia dzietności. Powtórzę to po raz nie wiem który: program 500 plus powstał po to, by dzieciom żyło się lepiej. Dzięki 500 plus ubyło dzieci, które nie jeżdżą na wakacje, bo nie stać na to ich rodziców, nie rozwijają swoich talentów i pasji, bo nie stać na to ich rodziców czy opiekunów, wreszcie wstydzą się iść do szkoły w butach po starszym rodzeństwie - wyjaśnił.
Premier podkreślił, że jednym z celów programu było to, żeby rodziło się więcej dzieci. - Ale czy możemy powiedzieć, że gdyby jego nie było, to tych dzieci byłoby więcej lub tyle samo? Ja raczej przypuszczam, że pewnie mniej - ocenił.
Dodał, że dzięki programowi przybyło dzieci, które „z uśmiechem na ustach odbierają nagrody za osiągnięcia sportowe, naukowe czy kulturalne, które poznają swój kraj i nie mają kompleksów wobec kolegów z innych krajów Europy i nie muszą mieć”.
- Sytuacja się odwróciła. Polskie dzieci są jednymi z najmniej narażonych na ubóstwo w całej UE - patrzę na unijne statystyki - a co jeszcze ważniejsze, są bardziej bezpieczne - podkreślił Mateusz Morawiecki.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET