Zamknij

LOT: 50 000 pasażerów może zostać uziemionych w majówkę. „75 procent lotów do anulowania”

Michał Tomaszkiewicz
26.04.2022 16:35
samolot LOT startujący z Lotniska Chopina
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER/East News

- Jeśli Polska Agencja Żeglugi Powietrznej nie osiągnie porozumienia z kontrolerami, to po 1 maja anulowanych może zostać 75 procent lotów z Lotniska Chopina – ostrzegły Polskie Linie Lotnicze LOT. - W pierwszych dniach maja utrudnienia mogłyby dotknąć około 50 000 pasażerów – podał przewoźnik.

LOT oraz inni przewoźnicy mogą zostać zmuszeni do odwołania w majówkę nawet 75 procent lotów – ostrzegły Polskie Linie Lotnicze. Stanie się tak, jeśli kontrolerzy nie osiągną porozumienia z PAŻP. Eurocontrol zapowiedziała, że w takim przypadku Lotnisko Chopina będzie mogło być czynne tylko od 9:30 do 17:00.

- Jeśli ruch lotniczy na Lotnisku Chopina nie będzie odbywał się w normalnym trybie, to Polskie Linie Lotnicze LOT i ich pasażerowie będą głównymi poszkodowanymi – zapowiedział przewoźnik. Rząd szykuje się już na najgorsze – przyjął rozporządzenie ws. wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym. Opublikowano także listę linii i tras lotniczych z Polski, które będę obsługiwane po 1 maja.

LOT może odwołać 75 procent lotów w majówkę. Dotknęłoby to 50 000 pasażerów

- Według aktualnych prognoz, na Lotnisku Chopina może dojść do anulacji 75 procent rejsów, w tym rejsów LOT, lecz konkretne informacje w tej sprawie uzależnione są od wyniku rozmów prowadzonych przez PAŻP i kontrolerów ruchu lotniczego. Ani my, ani inni przewoźnicy nie mamy na nie żadnego wpływu – poinformował polski przewoźnik.

LOT dodał, że decyzje o odwołaniu lotów będą musiały zostać podjęte najpóźniej 30 kwietnia, chyba że wcześniej PAŻP wypracuje porozumienie z kontrolerami lotów. Ci masowo przyjęli wypowiedzenia wręczane przez agencję w związku z brakiem akceptacji nowych zasad pracy: niższych wynagrodzeń oraz nakazu pracy bez zabezpieczenia w postaci drugiego kontrolera.

- Pracujemy nad rozwiązaniami umożliwiającymi zminimalizowanie utrudnień, które dotkną pasażerów, a co za tym idzie linie lotnicze. Możliwe jest, że niektóre rejsy będą musiały zostać przesunięte na inną godzinę, co pozwoli na uniknięcie ich anulacji – zapowiedział LOT. To może być jednak kiepskie pocieszenie dla osób, które wybierają się na zagraniczną majówkę.

W ocenie LOT w pierwszych dniach maja sytuacja ta może dotknąć około 50 000 pasażerów. - Każdy pasażer ma możliwość zmiany daty, jak i kierunku podróży. Ewentualne koszty będą związane z pokryciem różnicy w wysokości podatków i różnicy taryfowej, gdyby początkowo zakupiona taryfa nie byłaby dostępna - przekazał przewoźnik.

Prezes ULC we wtorek wydał listę tras lotniczych i przewoźników, którzy będą wykonywać połączenia lotnicze po 1 maja z Lotniska Chopina i lotniska w Modlinie, gdyby nie doszło do porozumienia z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Na liście znalazły się 32 trasy oraz 11 przewoźników.

Wśród nich są: PLL LOT, który poleci do Londynu Heathrow, Nowego Jorku, Chicago, Brukseli, Toronto, Incheon, Rzeszowa, Tel Awiwu, Oslo, Kopenhagi, Budapesztu, Wilna, Pragi, Bukaresztu, Duesseldorfu, Barcelony, Berlina, Tbilisi, Szczecina-Goleniów; Wizz Air - będzie zaś obsługiwał trasy do Londynu - Luton, Rzymu; Ryanair poleci natomiast do Londynu - Stansted, Dublina; Lufthansa, która ma latać do Frankfurtu, Monachium; Air France - do Paryża; Turkish Airlines natomiast do Stambułu, a KLM do Amsterdam. Ponadto Emirates do Dubaju; Austrian Airlines do Wiednia, Swiss do Zurichu oraz TAP Air Portugal do Lizbony.

RadioZET.pl/PAP

CMjBQLDAsUGw=