Co drugi Polak myśli, że w ten sposób oszczędza. „Nieświadomie zapłacili spory podatek”
Co drugi Polak deklaruje, że pieniądze na czarną godzinę trzyma w gotówce, w domu. Eksperci przekonują jednak: jeśli oszczędzający nie ulokował tych środków w banku, zapłacił najwyższy „podatek inflacyjny”.
Inflacja od ponad roku sprawia, że pieniądze tracą na wartości. Ich wartość nabywczą jedynie w pewnym stopniu zabezpieczają lokaty bankowe (gdyż oferowany przez banki procent i tak jest niższy od wskaźnika inflacji), nieco większe szanse na ochronę pieniądza dają akcje. Jak jednak wynika z badania "Sytuacja na rynku consumer finance” - opracowywanego co kwartał przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF) oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH), Polacy wciąż przywiązani są do gotówki.
„Podatek inflacyjny” zapłacił co drugi badany. Tak oszczędzają Polacy
55,1 proc. ankietowanych odpowiedziało, że oszczędności trzymają w gotówce. Na drugim miejscu są lokaty bankowe, które i tak nie pozwoliły w pełni ochronić wartości nabywczej pieniądza. Takie oszczędzanie zadeklarowało 39,5 proc. badanych. Na trzecim miejscu znalazły się obligacje skarbowe, które w ostatnich latach wyraźnie zyskiwały na popularności.
- To efekt wprowadzenia emisji obligacji Skarbu Państwa, których oprocentowanie było powiązane z inflacją. Jednak obecnie znów można zaobserwować spadek popularności obligacji antyinflacyjnych na rzecz lokat bankowych - zauważył dr Sławomir Dudek, ekonomista SGH i współautor badania.
Zdaniem ekonomisty niepokojącym w dobie inflacji trendem jest wciąż duże przywiązanie Polaków do gotówki. - Niestety polskie społeczeństwo od wielu lat nie zabezpiecza swoich oszczędności przed inflacją. Jest to najprawdopodobniej efekt relatywnie niskiego stopnia edukacji ekonomicznej oraz faktu, że duża część gospodarstw domowych odkłada raczej drobne kwoty. W efekcie gromadzone przez Polaków oszczędności wyraźnie tracą na wartości. To nic innego jak wysoki „podatek inflacyjny- dodał.
- Obniżka stóp procentowych. Tak spadną raty kredytów
- Członek RPP grzmi po słowach Glapińskiego. „Nie mam pojęcia skąd, to się wzięło”
- Program rządu w ogniu krytyki. "Pomoc znów może trafić do tych, którzy jej nie potrzebują"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET