Rząd chce ulżyć przedsiębiorcom. "Ta propozycja jest nie do przyjęcia"

2 min. czytania
24.03.2024 10:52
Obserwuj nas na Google

Rząd zapowiedział rewolucję w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców. Według zapewnień resortu finansów ma to spowodować mniejsze obciążenia dla prowadzących własną firmę. Proponowane rozwiązanie nie spodobało się Lewicy. – Będziemy szukać innych rozwiązań – mówił w Radiu ZET Andrzej Szejna.

Andrzej Domański, Andrzej Szejna
fot. Pawel Wodzynski/East News

W czwartek minister finansów Andrzej Domański przedstawił propozycje zmian w składce zdrowotnej płaconej przez przedsiębiorców. Od początku 2025 roku ma wynosić w podstawowej wysokości 9 proc. liczonych od 75 proc. płacy minimalnej. W przypadku przedsiębiorców rozliczających się podatkiem linowym lub ryczałtem składka może wzrosnąć po przekroczeniu limitów, których wysokość jest uzależniona od średniego wynagrodzenia.

Spór o składkę zdrowotną. Lewica jest przeciw

Rozwiązanie, które miało ucieszyć przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorców, jest nie do zaakceptowania przez Lewicę. – Jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy, żeby posprzątać po Polskim Ładzie, natomiast przy składce zdrowotnej będziemy musieli mocno porozmawiać, ponieważ nie jest dla nas sprawiedliwa sytuacja, w której pielęgniarka lub nauczyciel ma płacić taką samą składkę jak informatyk, który zarabia kilkanaście tysięcy złotych. Tak nie może być – tłumaczył w programie "7. Dzień Tygodniu w Radiu ZET" wiceszef MSZ Andrzej Szejna.

Redakcja poleca

– Czyli wy się nie zgodzicie na drastyczne obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców? – dopytywał prowadzący Andrzej Stankiewicz. – Ta propozycja, która dzisiaj leży na stole jest dla Lewicy trudna do przyjęcia, być może nawet nie do przyjęcia – powiedział poseł Lewicy.

– Trzecia Droga stawia tę sprawę jako warunek popierania innych projektów – zauważył Stankiewicz. – Będziemy szukać innych rozwiązań. Trzecia Droga wie dobrze, że my tego nie wpisywaliśmy do umowy koalicyjnej – dodał Szejna.

Zmiany w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców

Przedsiębiorcy na skali podatkowej (1,3 mln podmiotów) mieliby płacić składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Według MF w warunkach z 2024 r. taka składka wyniosłaby 286,33 zł zamiast 381,78 zł obecnie. W 2025 r. byłoby to odpowiednio 310 zł zamiast 410 zł. Zniesiona ma być również składka od zbywalnych środków trwałych.

W przypadku płacących podatek liniowy składka ma być naliczana w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia do dochodu wynoszącego dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia. Odczuwalna zmiana dla przedsiębiorcy byłaby na takim samym poziomie jak w przypadku skali podatkowej. Nie będzie możliwości odliczenia składki zdrowotnej w PIT.

Osoby płacące ryczałt od przychodów ewidencjonowanych zapłacą 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia do miesięcznego przychodu wynoszącego czterokrotność przeciętnego wynagrodzenia. Przychody ze zbycia środków trwałych będą wyłączone z podstawy obliczania składki. Nie będzie jej można odliczyć od PIT.

Przedsiębiorcy na karcie podatkowej mieliby płacić składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia, również bez możliwości odliczenia od podatku.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET