Zamknij

„Waloryzacja nie wyniesie 13,8 procent”. Instytut Emerytalny podał nowe dane

09.11.2022 14:51

- Waloryzacja rent i emerytur ma wynieść w 2023 roku 13,8 procent – zapowiedział premier Morawiecki. Ostatecznie wysokość podwyżki wyznacza nie rząd, lecz inflacja. Ta będzie jeszcze rosnąć, więc i wzrost emerytur będzie pokaźniejszy. Przewidywaną wysokość wskaźnika waloryzacji podał RadioZET.pl dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

Mateusz Morawiecki
fot. Pawel Wodzynski/East News

Waloryzacja wyznaczana jest od lat według tego samego wzoru. Im wyższa jest inflacja i spadek wartości pieniądza, tym większą podwyżkę świadczeń otrzymują seniorzy. Ogłaszając planowaną wysokość waloryzacji rent i emerytur w 2023 roku wynoszącą 13,8 procent, premier Morawiecki przyznał od razu, że zapewne będzie ona wyższa. Rząd będzie musiał bowiem podstawić do wzoru wskaźnik inflacji za cały 2022 rok – a tempo wzrostu cen przez cały czas przyspiesza. Jakiej podwyżki mogą więc spodziewać się seniorzy? Spytaliśmy o to dr. Antoniego Kolka.

Waloryzacja emerytur 2023 będzie wyższa. 15 procent zamiast 13,8 procent

Według szybkiej kalkulacji GUS inflacja w październiku 2022 roku sięgnęła 17,9 procent. Prognozy ekonomistów przewidują, że odczyt może wzrosnąć nawet powyżej 20 procent. Najnowsze szacunki, biorące pod uwagę zlikwidowanie tarczy antyinflacyjnej, podwyższają spodziewane maksimum nawet do 24 procent.

Według konsensusu rynkowego inflacja w 2022 roku będzie dalej rosnąć. Konsekwencją będzie zwiększenie wysokości waloryzacji, która w zapowiedzianej przez premiera formie nie obroniłaby siły nabywczej świadczeń wypłacanych seniorom.

- Waloryzacja nie wyniesie 13,8 procent, myślę, że należy spodziewać się podwyżki świadczeń w okolicach 15 procent. Trzeba się przygotować, że więcej pieniędzy wpłynie nam na konto, ale też niektórzy emeryci w związku z tym opuszczą bezpieczny teren kwoty wolnej od podatku i będą musieli płacić PIT – wyjaśnił RadioZET.pl dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego.

Zapowiedziana na 2023 rok waloryzacja ma mieć charakter procentowo-kwotowy. Świadczenie zostaną zwiększone zgodnie z finalnym wskaźnikiem waloryzacji, podwyżka nie będzie mogła być niższa niż 250 zł.

Szef Instytutu Emerytalnego zauważył, że dla części seniorów podwyżka stanie się komplikacją, gdyż pobierane przez nich świadczenia po waloryzacji zaczną kwalifikować się do pobierania podatku PIT. Stanie się tak, gdy emerytura przekroczy 2500 zł, co w ujęciu rocznym oznaczać będzie nadwyżkę nad kwotą wolną wynoszącą 30 000 zł. Kolek wyjaśnił, że dla seniorów to zarówno zagrożenie, jak i szansa na odzyskanie utraconych wcześniej możliwości.

- Jeśli ktoś jest na granicy, otrzymując obecnie około 2250 zł emerytury, i dostanie minimum 250 zł waloryzacji od 1 marca, to część podwyżki odda w postaci podatku dochodowego od osób fizycznych. Z drugiej strony będzie to szansa, żeby zacząć coś od podatku odliczać – na przykład koszty leków lub usług rehabilitacyjnych. Seniorzy, którzy PIT nie płacą, nie mają do tego podstaw. Zmiany, do których dojdzie 1 marca, będą mieć istotny wpływ na to, ile faktycznie zostanie im w portfelu. Będą mogli wziąć sprawy w swoje ręce i odzyskać przynajmniej część środków, jakie wydają na swoje zdrowie – wytłumaczył prezes Instytutu Emerytalnego.

loader

RadioZET.pl