Zamknij

Tanajno: Prawdopodobnie siedziałem w celi Wałęsy. Usłyszałem dużo ciepłych słów

27.05.2020 06:40

- Usłyszałem bardzo dużo ciepłych słów ze strony policjantów, którzy wyrażali powszechne niezadowolenie z wciągnięcia munduru policjanta w obrzydliwą grę pisowskiego reżimu – mówi gość Radia ZET, kandydat na prezydenta Paweł Tanajno o swoim zatrzymaniu po proteście przedsiębiorców. - Byłem przewożony przez różne zespoły policjantów. Byłem prawdopodobnie trzymany w tej samej celi, co Lech Wałęsa w Pałacu Mostowskich – opisuje.

Jak było? - Nie spotkałem policjanta, który potępiłby mnie za moje zachowanie. Raczej wszyscy potępiali ministra Kamińskiego – komentuje gość Radia ZET.

"Złożę w tym tygodniu zawiadomienie"

- Nie mam żadnych zarzutów. Sąd uznał, że to jest tak naciągane, tak ustawiane, są niezgodne zeznania 4 policjantów z materiałem filmowym, że zwrócił to do prokuratury. Dał im szansę, żeby się nie ośmieszyli totalnie – mówi Paweł Tanajno. Przedsiębiorca dodaje, że liczy na oskarżenie policjantów, którzy niesłusznie oskarżyli jego. - Ja dodatkowo w tym tygodniu złożę zawiadomienie – zapowiada gość Radia ZET.

Paweł Tanajno: Idę ulicą, biegnie koło mnie 4 policjantów więc rzeczywiście miałem impuls, że wydałem komendę, że biegnijmy razem

Tanajno szarpał policjantów? – Nie było szarpania. Był kontakt fizyczny związany z dynamiczną sytuacją. Policjanci zabiegali, zasłaniali mi drogę. Ja, swobodnie spacerując sam, byłem otoczony przez kordon 500 policjantów – opisuje przedsiębiorca. Przyznaje również, że dworował sobie z funkcjonariuszy. – Bo surrealizm sytuacji oddziaływał także na mnie. Idę ulicą, biegnie koło mnie 4 policjantów więc rzeczywiście miałem impuls, że wydałem komendę: biegnijmy razem – komentuje Tanajno. Podkreśla, że nie forsował kordonu policjantów, bo ci „stali jak dzieci w przedszkolu”. - Była przestrzeń, ja po prostu jak w polonezie przeszedłem im pod rękami – opisuje gość Beaty Lubeckiej.

Przedsiębiorca nie wyklucza założenia partii

- Nigdy nie powstanie żadna partia Pawła Tanajno. Jeżeli powstania jakaś organizacja polityczna na bazie tego ruchu społecznego, będzie oparta o wolę ludzi, będzie bezpośrednia a ja mogę tam twarzować. Ale na pewno nie będzie to partia – mówi gość Radia ZET, kandydat na prezydenta Paweł Tanajno. W części internetowej mówi z kolei, że nie wyklucza założenia partii politycznej.

Jego zdaniem klasa polityczna zbankrutowała, jest „nieodpowiedzialna i głupia”. Pytany o to, czy odpowiedzialnym jest organizowanie protestów w dobie pandemii, przedsiębiorca odpowiada: - Ja nikogo nie wyprowadzam na ulicę. - To ludzie wychodzą, bo mają dość pogardy ze strony polityków, mają dość kłamstw Morawieckiego i obłudy Dudy, który mówi: chodźcie w maseczkach a sam chodzi po bazarach i tworzy skupiska – komentuje gość Radia ZET. Tanajno cieszy się, że „coraz więcej osób otwiera oczy”. - Jest ogromna szansa, żeby stworzyć jakiś głos społeczny oderwany od partyjnych podziałów – ocenia. Działania rządu w dobie pandemii? Zdaniem przedsiębiorcy nastąpiła „źle zaplanowana, bezmyślnie prowadzona kwarantanna”, która doprowadziła do „niepotrzebnej eksterminacji gospodarczej”.  

Paweł Tanajno po spotkaniu z Jadwigą Emilewicz: Piękne zapewnienia… i nic. Koniec rozmów. Nie będę rozmawiał z oszustami

- Rozmawialiśmy (przedsiębiorcy – red.) osobiście z panią Emilewicz. Piękne zapewnienia… i nic. Miał być konkretny plan, ustaliła z nami, co ma być. Nic się nie wydarzyło. Dla mnie to koniec rozmów. Nie będę rozmawiał z oszustami – mówi Paweł Tanajno w internetowej części programu. - Powinien być dialog, ale dialog ze ścianą jest mocno utrudniony. Jest gra polityczna i całkowite olewanie wszelkich inicjatyw. Nic nie osiągnęły organizacje będące w Radzie Dialogu Społecznego – dodaje przedsiębiorca. Pytany o Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Tanajno odpowiada, że ten „stracił jakikolwiek kontakt z mikro, małymi i średnimi przedsiębiorcami”. - Nie wiem kogo oni reprezentują. Jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji powiązane z rządem – komentuje.

"Najlepszy program ma pralka, bo go realizuje"

Pytany o swój program, gość Radia ZET odpowiada, że „najlepszy program ma pralka, bo go realizuje”.

Zbieranie podpisów? - Przyjrzałem się w ubiegłych latach jak to działa w partiach politycznych. Wystarczy odnaleźć ludzi i oni w zamian za to, że dostają pełnomocnictwo do zgłaszania swoich ludzi do komisji wyborczych, organizują podpisy – mówi kandydat na prezydenta.

Tanajno: Teraz założymy konto bankowe

Pytany o finansowanie kampanii odpowiada, że w poprzednich wyborach (10 maja) jego komitet nawet nie założył konta bankowego. – Teraz założymy konto bankowe, bo jest mnóstwo deklaracji wpłat i wszyscy domagają się, żebyśmy zawalczyli o II turę – dodaje.

RADIOZET/MA