Zamknij

Bogusław Grabowski: Polacy się nie znają. Euro przyniosłoby stabilność i bezpieczeństwo

10.01.2023 06:00

- Ten wynik świadczy o tym, że Polacy nie mają pojęcia, o czym mówią. Muszę to powiedzieć, bo jestem ekonomistą. Wypowiadają się na podstawie wiedzy, której nie mają. Bardzo mnie martwi ten sondaż – tak ekonomista Bogusław Grabowski komentuje sondaż IBRiS dla Radia ZET, dotyczący wprowadzenia euro w Polsce.

Bogusław Grabowski
fot. RadioZET

Ponad 64 proc. Polaków jest przeciwna takiemu rozwiązaniu. – To podział polityczny. Przeciwko będzie więcej zwolenników PiS, którym się wmawia, jaka to jest katastrofa [97 proc. wyborców Zjednoczonej Prawicy jest przeciwko euro w Polsce – red.] – mówi Gość Radia ZET. Dodaje, że partie opozycyjne za bardzo się na razie nie wypowiadają na ten temat, ponieważ wiedzą, że to „gorący kartofel”. - Polacy mają swój rozum, ale się nie znają. Ja mam swój rozum, ale nie mam zielonego pojęcia o uprawach w rolnictwie albo hodowli trzody chlewnej. I wcale to źle o mnie nie świadczy – zaznacza ekonomista.

- Jestem za euro. To przyniosłoby Polsce ogromne korzyści. Strefa euro obecnie to nie jest ta sama strefa euro i waluta, która była przyjmowana w 1999 roku. Przeszła kryzys finansowy, budżetowy, pandemię. Teraz przechodzi wojnę u kryzys inflacyjny i z cenami energii – podkreśla były członek Rady Polityki Pieniężnej. Korzyści wynikające z przyjęcia euro? - Przyniosłoby nam o wiele lepszą stabilność, bezpieczeństwo finansowe, ale również stabilność i bezpieczeństwo polityczne, lepsze perspektywy dla długookresowego wzrostu – wylicza gość Bogdana Rymanowskiego.

Zdaniem Bogusława Grabowskiego, nie mamy co mówić teraz o wejściu do strefy euro, „bo na wskutek tego cudu, w którym współuczestniczył pan Glapiński, mamy tak rozregulowaną gospodarkę, że nie mamy najmniejszych szans na zrealizowanie warunków”. Zdaniem ekonomisty, należy poprawić parametry makroekonomiczne, koszty pieniądza, rentowność obligacji 10-letnich, należy spowodować, by inflacja nie była większa, niż 1 pkt proc – dopiero wtedy możemy mówić o przyjęciu euro.

Bogusław Grabowski o Danielu Obajtku: Wyrzuciłbym go na zbity pysk!

- Ja bym go wyrzucił na zbity pysk następnego dnia! Dlatego, że prowadzi z politycznymi kolegami do niebotycznej koncentracji nieefektywnego podmiotu, który będzie działał w monopolistycznej strukturze kosztem obywateli – tak Gość Radia ZET Bogusław Grabowski ocenia działania prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Zdaniem byłego członka RPP „budujemy wielkiego czempiona, by politycy mieli łatwiej manipulować gospodarką, z kosztem dla konsumentów, obywateli”. - Przedsiębiorstwa nie są po to, by spełniały ambicje właścicieli i prezesów, tylko, by w konkurencji optymalizować korzyści dla konsumentów – zaznacza ekonomista.

„To objaw choroby, a nie zdrowia”

Pytany o Adama Glapińskiego, który mówi o „cudzie gospodarczym”, Bogusław Grabowski wylicza: - Jeśli tym cudem jest kilkunastoprocentowa inflacja, szybko spadające tempo wzrostu gospodarczego, zamrożenie znacznej części cen, coraz większa ingerencja państwa w gospodarce, upolitycznienie przedsiębiorstw, organów państwa, to takich cudów Polakom nie życzę. Dodaje, że oczywiście prawdą jest, że dług spadł z 55 proc., do 50 proc., ale podkreśla, że dług do PKB to mianownik. - Oczywiście, że nie ma się z czego cieszyć! Dług spada z powodu kryzysu. To objaw choroby, a nie objaw zdrowia – ocenia były członek RPP.

Zdaniem Gościa Radia ZET, PiS zafundował Polakom populizm gospodarczy „wsparty autorytaryzmem” i „dopóki Polacy na własnej skórze nie doświadczą skutków populizmu, racjonalne argumenty będą trafiały, ale do mniejszości”. – To katastrofa Polski. Spirala narastającego populizmu – uważa Grabowski. Jego zdaniem „populizm upada nie przegrywając z racjonalnymi argumentami, tylko implementując populistyczną terapię, doprowadza do takiego kryzysu, że ludzie dopiero na faktach przecierają oczy ze zdumienia i zaczynają słuchać racjonalnych argumentów”.

- Opozycja ma dziś najlepszy program, jaki można sobie poprzeć. Dokładnie taki, jak miał komitet obywatelski Lecha Wałęsy w 1989. Przywrócenie demokracji, wolności mediów, praworządności, odpolitycznienie przedsiębiorstw z udziałem Skarbu Państwa, zmniejszenie roli państwa w gospodarce – dodaje Gość Radia ZET.

Krótka piłka o ograniczeniu programów socjalnych i Grecji w Polsce, jeśli PiS wygra

- Jak władzę przejmie opozycja – benzyna będzie po 5 złotych? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Trudno powiedzieć… Nie – odpowiada Bogusław Grabowski.

- Polski nie stać na tak rozbudowane programy socjalne, więc trzeba je ograniczyć? – pyta prowadzący.

- Tak – ocenia ekonomista.

- Ludziom trzeba mówić prawdę: wydłużenie wieku emerytalnego jest nieuniknione? – pyta prowadzący.

- Tak – uważa były członek RPP.

- Jeśli PiS zdobędzie III kadencję, to czeka nas druga Grecja? – pyta gospodarz programu.

- Tak – mówi Gość Radia ZET.

- Jeśli chodzi o inflację, przydałby nam się drugi plan Balcerowicza? – pyta Rymanowski.

- Plan Balcerowicza nie wpływał na inflację. Przydałaby nam się druga kadencja Bogusława Grabowskiego w RPP – komentuje Grabowski.

Bogusław Grabowski o państwowych firmach: Nie widzę powodu, by istniały jakiekolwiek. Firmy paliwowe, energetyczne, porty, lotniska mają być prywatne

- Powinniśmy przestać opowiadać, co zrobił Obajtek i co powinien zrobić, tylko natychmiast rozbić ten koncern! Nie dopuścić do fuzji z Lotosem, bo to doprowadziło do tego, że udział Orlenu w rynku hurtowym to 90 proc. Orlen ustala sobie ceny detaliczne i hurtowe. Konkurencji nie ma – mówi Bogusław Grabowski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem ekonomisty, opozycja powinna przywrócić zręby konkurencyjności na rynku paliw. - Gospodarka musi być oparta na prywatnych podmiotach działających na rynku konkurencyjnym, a nie państwowych, upolitycznionych, działających w warunkach monopolu – uważa Gość Radia ZET. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, jakie firmy zostawiłby w rękach państwa, były członek RPP odpowiada, że „tylko najbardziej strategiczne” i dodaje: - Nie widzę powodu, by długim okresie jakiekolwiek były. - Nawet firmy zbrojeniowe w USA są prywatne, lotniska, wiadukty i autostrady – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „firmy paliwowe, energetyczne, porty, lotniska mają być prywatne”. - Mamy infrastrukturę przesyłową w zakresie energetyki, rurociągi, podstawową strukturę komunikacji. Odkupienie PKP Energetyka to błąd – mówi Bogusław Grabowski.

Bogusław Grabowski o cenach żywności: Nie będziemy płacić mniej. Inflacja poniżej 10 proc.? Nierealne

- Mniej na pewno nie będziemy płacić. Najwyżej może spowolnić tempo wzrostu inflacji – ocenia ekonomista Bogusław Grabowski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dlaczego ceny żywności nie zaczną spadać? - Teraz cieszymy się, że mamy ciepłą zimę, ale ten czynnik może doprowadzić do wzrostu cen żywności, bo padają oziminy, a zboża to też pasze, przenosi się to na cykl świński – wylicza były członek RPP. Ekspert wylicza, że „jeśli inflacja jest 50 proc. i ceny wzrosną z 20 do 30, to później, jak to spada z 50 proc. do 40, więc najpierw ceny wzrosły o 10, z 10 do 30, a 40 proc. od 30 to 12”. - Będziemy chodzili w sklepie, widzieli coraz większe wzrosty, a z telewizji dowiemy się, że spada wskaźnik inflacji. Ludzie muszą sobie przypomnieć podstawowe zręby matematyki – apeluje Grabowski.

Pytany o prognozę, że inflacja spadnie pod koniec roku poniżej 10 proc., ekonomista odpowiada, że to „nierealne”. - Inflacja będzie spadała z czynników statystycznych. Odnosimy ją w tym roku do bardzo szybko rosnącej inflacji z poprzedniego roku. W styczniu w tamtym roku ceny wzrosły w ciągu miesiąca o 1,9. Jeśli w tym roku w styczniu wzrosną trochę mniej, to roczny wskaźnik inflacji spadnie – analizuje Gość Radia ZET. - Przy stopie procentowej 6,75 nie ma możliwości zrealizowania celu inflacyjnego 2,5 proc. w ciągu najbliższych 2-3 lat. Jeśli ktoś tak mówi, to bredzi – podkreśla ekonomista.

Bogusław Grabowski uważa, że „jesteśmy na równi pochyłej w zakresie funkcjonowania: państwa, demokracji, gospodarki i przyszłości rozwojowej Polski”.

Grabowski: Należy wycofać bezskuteczne programy socjalne

- Mam jedną receptę, żeby wszyscy liderzy polityczni uświadomi sobie, w jak poważnej sytuacji jesteśmy, żeby zrozumieli siebie nawzajem. Muszą razem usiąść i powiedzieć: realizujemy wybrane, najbardziej celowane programy socjalne, których teraz nie ma, np. wspieranie samotnie mieszkających emerytów – apeluje Bogusław Grabowski. Jego zdaniem należy wycofać bezskuteczne programy socjalne. - Np. 500+ dla najbogatszych. Natychmiast! 500 złotych dla kogoś, kto zarabia 20 tys.?! To nie zmienia jego sytuacji, a w masie zmienia dużo. 13. oraz 14. emerytura – to nie są emerytury. To trzeba włączyć do normalnych świadczeń – wylicza ekonomista.

„Za 5-10 lat będziemy żebrali pracowników z innych krajów”

Pytany o bezrobocie, Gość Radia ZET ocenia, że „za 5-10 lat bezrobocie będzie jeszcze niższe i będziemy żebrali pracowników z innych krajów, gorzej rozwiniętych, by do nas przyjeżdżali”. - Demografia, demografia i jeszcze raz demografia – zaznacza. Jego zdaniem trzeba wydłużać okres pracy. - Opozycja powinna powiedzieć prawdę: bez dłuższej pracy Polaków nie jesteśmy w stanie utrzymać niepracujących emerytów w przyszłości – uważa ekonomista.

„To tak, jakby sikać do Wisły”

- Rocznie KPO to 4 mld dolarów, a dzienne obroty to 12 mld euro. To tak, jakby sikać do Wisły i patrzeć na wodomierz, czy podniesie się stan rzeki. No, nie. Nie podniesie się – mówi Gość Radia ZET.

- Rada Ekonomiczna Newsweeka opublikowała, że doszło do współdziałania NBP z BGK, gdzie BGK sprzedaje waluty pozyskane z emisji obligacji w walutach obcych do NBP. Emisja pieniądza, luzowanie, a powinno być zaostrzanie. Niedozwolone, by takie działania były poza wiedzą RPP. Niekonstytucyjne, sprzeczne z prawem. Później BGK odpożycza środki i interweniuje na rynku walutowym, by podtrzymywać kurs złotego. To psucie gospodarki poprzez stymulowanie inflacji i zaburzanie pokazywania złego stanu zdrowia, interweniując na rynku walutowym i rynku stopy procentowej – alarmuje ekonomista.  

RadioZET/MA