Zamknij

Obrzydliwy atak na pielęgniarkę z Gliwic. „Cały samochód obsmarowany farbą”

28.04.2020 11:25
Koronawirus
fot. Facebook.com/Olga Korczyńska

Nieznani sprawcy zniszczyli samochód pracownicy Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach. Jej córka napisała na portalu społecznościowym, że to wyraz hejtu wobec pracowników służby zdrowia walczących z koronawirusem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zaparkowany przed domem kobiety samochód został pomazany farbą w spreju, przebito też opony. O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych córka pani Bogusi. 

Dziś moja mama, pielęgniarka gliwickiego szpitala, została ofiarą wandalizmu. A może i też nudy sąsiadów (?) po 1.5 miesiącu przymusowego siedzenia w domu. Wychodząc jak codzień o 6 rano do pracy, znalazła swój samochód z przebitymi oponami. Cały obsmarowany farbą ze sprayu.

- napisała na Facebooku. Pani Ola zaapelowała, aby walczyć z hejtem, który coraz częściej spotyka lekarzy i pielęgniarki.

''Nie pozwólmy, by Ci, którzy robią teraz najwięcej, abyśmy mogli powrócić do „normalności” - zamiast wdzięczności - czuli się piętnowani'' - dodała. 

Zobacz także

Do obrzydliwego aktu wandalizmu odniosła się również kobieta, która pracuje w dziale administracji gliwickiego szpitala.

Wspieram wszystkich pracowników medycznych. Wszystkie pielęgniarki, lekarzy, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, techników radiologii, Panie salowe. Wszystkich, którzy pracują w ochronie zdrowia. Tych, do których sąsiedzi się nie odzywają, pomijają milczeniem, którzy mają malowane ściany, drzwi, samochody, palone wycieraczki, są wypraszani ze sklepów!!! Dziś to dotknęło mnie. A jutro kolejnych pracowników służby zdrowia? NIE DAJMY SIĘ ZASTRASZYĆ. Nie dajmy się zastraszyć tym prymitywnym ludziom, którzy nie widzą w nas wsparcia, a widzą tylko wrogów, którzy zarażają. Róbmy swoje. Mimo wszystko pomagajmy i nieśmy pomoc tym, którzy tego od nas oczekują

- napisała na portalu społecznościowym. 

Rzeczniczka szpitala Anna Ginał wyraziła ubolewanie z powodu incydentu. - Czekamy na ustalenia policji. Jest nam przykro, to pierwszy incydent tego rodzaju. Dotąd pracownicy szpitala otrzymywali jedynie wyrazy wsparcia od mieszkańców miasta - powiedziała.

Oficer prasowy gliwickiej policji podinspektor Marek Słomski poinformował, że policja weryfikuje jeszcze, czy wpłynęło takie zgłoszenie. 

RadioZET.pl/PAP/Facebook