Zamknij

Chaos w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Przez wadliwe testy na koronawirusa

22.04.2020 15:03
Koronawirus testy
fot. East News

Chaos w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Lecznica wstrzymała przyjęcia pacjentów po pozytywnych wynikach testów przesiewowych na koronawirusa. Ponowne badania zlecone przez sanepid nie wykazały jednak zakażenia. Wczoraj wieczorem szpital wznowił przyjęcia. To juz test-afera. Jedne testy fałszywie ujemne, inne fałszywie dodatnie. Brak walidacji – uważa doktor Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie immunologii i terapii zakażeń.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Konieczne było wykonanie testów weryfikacyjnych. Nie potwierdził się żaden wynik pozytywny. Zostaną podjęte decyzje ws. wznowienia pracy szpitala

- informowała w Telewizji TVT Marcelina Kowalska, rzecznik WSS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

Zobacz także

Po otrzymaniu wyników testów weryfikacyjnych okazało się, że w próbkach nie potwierdzono obecności koronawirusa.

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju informuje, że dnia 21 kwietnia o godzinie 19.00 działalność szpitala zostaje wznowiona. Uruchamiamy izbę przyjęć, poradnie specjalistyczne przyszpitalne oraz (wznawiamy) funkcjonowanie oddziałów w zakresie jak przed pojawieniem się zagrożenia epidemicznego

– podała placówka w komunikacie.

Irytacji takim obrotem spraw nie kryje doktor Paweł Grzesiowski. Ekspert w dziedzinie zakażeń podkreślił we wpisie na Twitterze, że chaos wywołany rozbieżnymi wynikami jest skutkiem zamówienia złej jakości testów przez ministerstwo.

Szpital 500-łóżkowy. Środa. Przesiewowe wymazy u personelu. 30 dodatnich. Zamknięcie szpitala. Groźba ewakuacji 200 pacjentów. Sobota. Po analizie ryzyka powtórne testy. Wszystkie ujemne. To juz test-afera

- napisał w sieci.

RadioZET.pl/PAP